Antyszczyt w Pradze
Film „Antyszczyt w Pradze” jest autorska relacja ze spotkania ruchu anty-globalizacyjnego podczas szczytu Miedzynarodowego Funduszu Walutowego i Banku Swiatowego w Pradze. Zapis video w formie para-dokumentu prezentuje najwazniejsze wydarzenia, ktore mialy miejsce w dniach 25-27 wrzesnia 2000 roku. Na filmie zobaczysz akcje na linach w poblizu Centrum Kongresowego (dzien pierwszy); demonstracje, pochod, walki z policja w poblizu miejsca obrad MFW i BS – grupa niebieska (dzien drugi); oraz otoczona przez policje demonstracje (dzien trzeci) .
Przeczytaj:
Globalizacja – przyczynek do krytyki anarchistycznej zjawiska | Globalizacja. Korzenie, historia, analiza, opór | Odpowiedź na wyzwania globalizacji – Immanuel Wallerstein | Wolnościowa krytyka globalizacji ekonomicznej

/?php bloginfo('name'); ?>














pablo_hasan napisał(a) dnia 23 lip o godz. 00:25
za rok we włoszech
PriestBuster napisał(a) dnia 25 lip o godz. 17:32
"walki z policja" …chyba ataki na policję… jeden gość wypowiadający się w tym filmie słusznie zauważył że to policja powinna zaatakować pierwsza i wtedy ewentualnie w odpowiedzi kamienie itp…. zresztą perfidnie widać na tym filmie że policja powstrzymywała się jak tylko mogła… gdyby chcieli to z tej demonstracji nic by nie zostało a wszyscy walący kamieniami leżeli by na glebie…a tam jakiś biedaczek pokazuje kuku z tyłu główki… ahhhhh… jaka ta policja brutalna… natomiast otoczenie przez policję trzeciego dnia to logiczna konsekwencja nieuzasadnionych ataków z dnia drugiego….
koko napisał(a) dnia 16 sie o godz. 20:08
Byłem tam. Zgadzam się z PriestBuster. Policja zachowywała sie b.profesjonalnie, nie prowokowała podczas zamieszek. Cała taktyka polegała na późniejszym wyłapaniu uczestników już po szczycie, także przy opuszczaniu już granic kraju. Było bardzo dużo tajniaków np. poprzebieranych za dziennikarzy, filmujących uczestników. Nie prawdą jest, że to policja odrzucała kamienie i tym raniła uczestników. Proszę pamiętać że wszędzie bylo dużo dziennikarzy i to nie tylko tych policyjnych, więc taki fakt byłby łakomym kąskiem dla prasy. Sami uczestnicy przestraszeni, uciekając trafiali kamieniami innych uczestników co było "bardzo odpowiedzialne". Polska ekipa anarchistów, mało liczna, śmieszna i niezorganizowana w porównaniu z innymi, typowi cwaniacy którzy chcą rozkrecic rozrubę by później zawijać ogony pod siebie. Mało kto wie że "różowi" uczestnicy byli o krok do przedostania się do convergence center. Grupa ok. 20 osób szukała słabego punktu aż znalazła. Podeszli tak blisko że wybito jedna szybę a droga była chroniona przez kilku policjantów bez zadnych zabezpieczeń wypasażonych tylko w pałki, bez broni, kasków tarcz etc. W pewnym momencie mieli do wyboru, albo wchodzimy siłą a później antyterroryści nas wyniosą albo rezygnujemy z działań. Wybrali zdrowy rozsądek. Napewno sukcesem była sama organizacja manifestantów i zaplanowane działanie. Proszę pamietać że uczestnicy szczytu ewakuowali się……metrem. Mieszkańcy Pragi nie dali sie zastraszyc i symapatyzowali z manifastującymi. Wiele innych plusów, ale przedewszystkim brawa dla organizacji.
hm napisał(a) dnia 30 sie o godz. 19:53
w porównaniu z tym co robił np. czarny blok w latach 70/80 czy włoscy i francuscy lewacy od lat 60-ych to ta bezładna bieganina pod barierkami jest dziecinną przepychanką gdzie nawet nie doszło do bezpośredniej konfrontacji z policjantami
kaz napisał(a) dnia 31 sty o godz. 01:55
Zawsze i wszedzie się jakieś barany od komentarzy w sieci znajdą : policja, sceptycy, przeciwnicy itp. Byle tylko namieszać, byle popsuć. Jak tam byliście to nie pieprzcie głupot. Ja tam byłem (najpierw przy starciach na lumirowej a potem zaraz przy Convergence Center) i pamiątam tą sytuację inaczej niż tu nieudolnie opisujecie. Np. to nie "różowi" byli blisko siedziby tylko właśnie część "niebieskich" a wraz z nimi sporo polaków , których wtedy było całkiem sporo i to zorganizowanej grupie (kto był ten pamięta). A na dachu byli snajperzy, którzy nie zawachaliby się użyć broni. Policja odrzucająca kamienie została udokumentowana
kirs napisał(a) dnia 02 lut o godz. 20:15
bandyci, kryminalisci, bruk, koktajle molotowa, ale jak policjant spaluje jakiegos szmaciarza to tyle wrzasku dookola, lewacy i komuchy, wywozic do korei pn albo na bialorus jak wam sie kapitalizm nie podoba wstyd mi za ten czerwony plebs
toschi napisał(a) dnia 27 wrz o godz. 11:21
Jezeli zbuntowany,niszczony przez system czlowiek obrzuca policje,politykow i inne niestety swinie,to odrazu znajduja sie idioci ktorzy mowia ze to brudas ,debil i ze on niemysli jest glupi i robi to dla zabawy.Ale kiedy policja napierdala palami tych ludzi bo powiedzieli raz dla hierarchi NIE to ten sam czlowiek ktory mowil o brudasach przejdzie tylko obok glupio sie smiejac.Tylko ten sam czlowiek w oczach tych co bija w imie chorego prawa lub w oczach tych co sa ponizani i bici oraz zbuntowani,jest poprostu tchurzem ,maszyna do produkcji i bojacym sie wszystkiego samodzielnie- niemyslacym idiota.