Battle in Seattle
produkcja: Kanada, Niemcy, USA
gatunek: Dramat, Akcja
reżyseria: Stuart Townsend
scenariusz: Stuart Townsend
zdjęcia: Barry Ackroyd
Seattle to początek międzynarodowego ruchu alterglobalistycznego, jaki znamy dzisiaj. Po Seattle była jeszcze Praga, Genua z gwałtownymi protestami i wreszcie ukoronowanie działań zmierzających do integracji i globalizacji ruchu alterglobalistycznego – World Social Forum w Porto Allegre w 2001 r.
Film opowiada o prawdziwej historii z 1999 roku kiedy to dziesiątki tysięcy osób manifestowało w Seattle w czasie posiedzenia Światowej Organizacji Handlu (WTO). Miasto zostało sparaliżowane i owładnięte demokratycznym protestem, wymierzonym w politykę światowego neoliberalizmu. Protest zakończył się sukcesem, kiedy obradujący politycy oraz ekonomiści musieli salwować się ucieczką, a obrady zostały przerwane.
Opowieść przedstawiona jest z kilku różnych punktów widzenia: policjantów, protestujących, polityków, dziennikarzy… Film oparty jest na autentycznych wydarzeniach mających miejsce w Seattle w 1999 roku.Przeczytaj:
Mitologia światowej organizacji handlu | Wolnościowa krytyka globalizacji ekonomicznej
Zapowiedź filmu „Battle in Seattle”:
Pobierz:
Serwer 1 | Inne Serwery | Torrent | Napisy PL
/?php bloginfo('name'); ?>














Anahata napisał(a) dnia 29 sty o godz. 03:20
świetny film
fuckthesistem napisał(a) dnia 29 sty o godz. 04:34
aż się popłakałem ;( genialny film
Antek napisał(a) dnia 29 sty o godz. 20:35
Naprawde dobry film
hooltaj napisał(a) dnia 30 sty o godz. 05:26
Gdy dowiedziałem się o powstaniu tego filmu, byłem ciekaw jak film komercyjny może przedstawić ruch alterglobalistyczny, będący naturalnym wrogiem korporacji i establishmentu, czyli też producentów filmu. No i niestety pod względem merytorycznym film leży, nie jesteśmy w stanie się z niego dowiedzieć więcej niż to o czym informują nas co jakiś czas media, więc nie mówi on prawie nic o prawdziwych pobudkach alterglobalistów. Charakterystyczny jest tekst ów nawróconej dziennikarki, która na pytanie dlaczego oni wciąż walczą odpowiada: "bo wierzą,że mogą wygrać", ale smutna prawda jest taka, że mało kto już w to wierzy, ale ogrom cierpienia i niesprawiedliwości jakich jesteśmy świadomi sprawia, że sumienie nie pozwala nam przestać. Kolejną przykrą rzeczą w tym filmie jest fakt, iż najokrutniejsze sceny bicia i zagazowywania ludzi są nagraniami autentycznymi a reszta jest lekko przesłodzona. Mimo wszystko uważam, że dobrze że ktoś zdobył się na odwagę zrobienia tego filmu, gdyż filmy pokazujące wartość każdego życia bez przeliczania go na pieniądze, w amerykańskim mainstreamowym kinie, taka tematyka pojawiają się raz na kilka lat, poza tym może ktoś (choć powątpiewam w to), zdobędzie się na wysiłek zbadania działalności takich organizacji jak WTO czy sprawdzi jak katastrofalny jest problem głodu czy środowiska naturalnego na świecie czy dowie się więcej o ideałach demokratycznych i porówna z systemem w którym przyszło nam żyć. Jeśli ktoś chciałby się więcej dowiedzieć o tym co tam się działo polecam film dokumentalny: Tak wygląda demokracja
Tomasso napisał(a) dnia 30 sty o godz. 06:40
Wiele zostało wydanych ksiązek, które dośc krytycznie analizują proces globalizacji, neoliberalizmu w kontekście własnie takich ponadnarodowych instytucji jak Swiatowa Organizacja Handlu, Bank Swiatowy, Miedzynarodowy Fundusz Walutowy (z bardziej znanych: Chomsky, Joseph E.Stiglitz, Naomi Klein), wiec nie musisz się obawiać o brak żródeł kontestacji tego zjawiska.
Renegade napisał(a) dnia 02 lut o godz. 21:35
film jest zajebisty, przedstawia wiele faktow i nie mozna sie do niczego przyczepic. Zdecydowanie polecam. ..and the battle continues!
Mateusz napisał(a) dnia 19 lut o godz. 18:18
Moim zdaniem film jest dobry, jednak faktycznie nie do końca pokazuje o co naprawde chodzi w problemie globalizacji, i o co chodzi alterglobalistom. Sam tytuł mimo, że troche przewrotny sugeruje, że generalnie chodziło tam o bicie się. Jednak lepsze to niż nic. Dobrze, że robi się już komercyjne filmy o walce z globalizacją, może z czasem ta walka stanie się modna.
Anakha napisał(a) dnia 02 mar o godz. 22:30
Jak dla mnie film wspaniały, wątpię by jego twórcom zależało na stworzeniu dokumentu-film miał trafić do jak największej rzeszy ludzi.
Gucio napisał(a) dnia 27 mar o godz. 01:34
"Wojna Światów" (Tom Cruise) to też wspaniały film, ale nie przedstawia faktów…
AR napisał(a) dnia 19 cze o godz. 21:53
żałosny , jak czytam powyższe wpisy mam przed oczami 16-19 latków, których młodzieńczy bunt skończy się równo z ich edukacją a po kilku latach w pubie przy piwie będą wspominać z kumplami jak byli alterglobalistami. Jak dla mnie ten film jest "deny" nic nie przedstawia/wyjaśnia. Co laik które puści sie ten film, ma z niego zrozumieć ?