Bil’inski Avatar
Wioska Jamesa Camerona z filmu „Awatar”, została ponownie wykorzystana, tym razem do demonstracji w Bilin. Pięciu Palestyńczyków, Izraelscy i międzynarodowi aktywiści, ucharakteryzowali się na słynne postacie z filmu. Podobnie jak Palestyńczycy, Avatarowie zwalczali imperializm. Przedstawienie Avatarów w Bilin, symbolizuje dzisiejszą walkę z imperializmem.
Pokojowa manifestacja spotkała się z agresją Izraelskiej armii. Użyto granatów hukowych oraz gazu łzawiącego. Cztery osoby zostały ranne. Pociski były wystrzelone bezpośrednio w protestujących, co jest naruszeniem prawa wojskowego (IDF). Wielu innych aktywistów ucierpiało w skutek użycia gazu łzawiącego.
Zanim Izraelscy aktywiści przybyli do Bilin, dostali zgłoszenie, że policja będzie obecna na parkingu. Sprawdzono ich dowody osobiste oraz polecono, aby ich samochody podążały za policją. W punkcie kontrolnym Rantis, znów zostali zawróceni i zmuszeni kontynuować swoją dalszą podróż taksówkami.
Wioska Bil’in ma powód, by świętować w tym tygodniu. Wczoraj ruszyły przygotowania do budowy nowego muru, dzięki któremu 30% terenu powróci w granice Bil’in. Iyad Burnat, głowa Bil’in Popular Committee mówi o zwycięstwie: „Czujemy wielką ulgę i mamy poczucie, że opór z wyłączeniem przemocy przyniósł oczekiwany skutek. Jednakże będziemy kontynuować naszą walkę przeciwko okupantom do póki Bil’in nie odzyska kolejnych 30% terenu skonfiskowanego przez Izrael”.
W przyszłym tygodniu, w Bilin odbędzie się specjalna demonstracja, świętująca pięć lat pokojowego oporu. Spodziewana jest duża liczba demonstrujących. Bilin wzywa wszystkich do przyłączenie się do demonstracji.
Obejrzyj zdjęcia z demonstracji.
/?php bloginfo('name'); ?>













SKOLMAN_MWS napisał(a) dnia 15 lut o godz. 17:04
Bil’in Protests Against the Apartheid Wall & Interview With Dr. Jack Nusan Porter (2009)
http://politube.org/show/2310
Hesław napisał(a) dnia 06 mar o godz. 16:11
Warto pokazywać ludziom, że opór bez przemocy ma sens. I nie chodzi tu tylko o nauki Mahatmy Gandhiego, ale głównie o przeciwstawienie się tej kretyńskiej tendencji do uznawania przemocy jako siły nad którą nie jesteśmy w stanie zapanować. W kółko powtarzane w mediach przez tzw. autorytety przekonanie, iż wojny to „dziejowa konieczność”, „nieuchronność losu”, bo wszak natura ludzka… rywalizacja, ekspansja, agresja, zemsta, godność, honor czy upokorzenie… – wskazują na raczej kiepską kondycję gatunku ludzkiego. Raz, że tacy „eksperci” stają się naszymi mentorami, dwa, że sami nie chcemy dostrzec fałszu tkwiącego w porównaniu natury ludzkiej z naturą zewnętrzną. Wiadomo bowiem nie od dziś, że najbardziej sprzeczny z naturą jest właśnie człowiek. Jako istota posiadająca niezależną świadomość – wymknął się naturze – i tym samym musi wziąć odpowiedzialność tak za siebie, jak i za swoje otoczenie, a nie pieprzyć o Panu Bogu i „dziejowych koniecznościach”. Sami decydujemy o tym czy będziemy się dalej wyrzynać czy nie.