Brand New World
produkcja: Polska
reżyseria: Andrzej Wójcik, Ewan Jones-Morris
czas trwania: 56 minut
język: polski lektor
Czy tego chcemy czy nie, nasze życie opiera sie na konsumpcji. Jak ważnym wyznacznikiem naszej tożsamości jest konsumpcja? Jaka jest nasza konsumpcja dóbr i usług? Zrównoważona, odpowiedzialna, czy może obsesyjnie snobistyczna lub po prostu bezmyślna?
Brand New World to odsłaniający cienie społeczeństwa konsumpcyjnego koktajl animacji, ulicznego happeningu i wyjątkowej muzyki w wykonaniu londyńskiego zespołu Cassetteboy. Tę mieszankę dokumentalnych form i stylów, która oparta została na słynnej antyutopii Aldousa Huxley’a “Nowy wspaniały świat”, tworzą między innymi szwedzcy konsumenci, walijskie dzieci oraz pustelnicy z obu stron Kanału La Manche.
Czy żyjemy w huxleyowskim społeczeństwie opartym na manipulacji umysłów, ogłupiającej pop-kulturze oraz nieustającej konsumpcji? Reklama, telewizja, mania zakupów – czy są urzeczywistnieniem proroctw Huxley’a? Brand New World próbuje odpowiedzieć na te pytania i nie zamierza uciec od najtrudniejszego: czy sami autorzy potrafią stworzyć film, który nie będzie kolejną atrakcją ogłupiającą widzów? Bo jeśli ich Brand New World jest sprawnie zrobionym, rozrywkowym dokumentem, to doskonale wpasowuje się w mechanizmy “Nowego wspaniałego świata”, gdzie sztukę rozmieniono na telewizyjne efekty specjalne, zsamplowaną muzykę i garść manipulujących widzem półprawd. Czy autorzy potrafią uniknąć krytyki, którą sami głoszą?

/?php bloginfo('name'); ?>













TROCKI2 napisał(a) dnia 13 paź o godz. 21:11
istne orwellowski świat
gaja napisał(a) dnia 11 lis o godz. 00:06
nie czytałam niczego huxley’a, więc może nei jestem w stanei zrozumieć, ale jak dla mnie film skacze z tematu na temat bez jakiejś konkluzji. wypowiedź pana pustelnika o tym, że gdyby miał kobietę to by wrócił do cywilizacji, a gdyby ktoś mu dał telewizor to by przyjął według mnie podważa ideę tego, że jego postępowanie jest dobrym argumentem(?), za ucieczką od cywilizacji, która goni za zyskiem i tonie w materializmie.
ogólne wrażenie jak po filmach dokumentalnych tvp 2 oglądanych w dzieciństwie wieczorem z rodzicami – jakaś idea jest, jest to ciekawe, ale chyba nie prawdziwe, nie dotyczy mnie, nas… a przecież istnieje i dotyczy, nieprawdaż?
sober napisał(a) dnia 01 gru o godz. 21:31
Śpij, jedz, pracuj i kupuj – przede wszystkim kupuj, jak najwięcej, nieważne co, nieważne za ile, nieważne kiedy – kupuj! Pracuj więcej, byś mógł kupować jeszcze więcej, choćbyś nie miał czasu, aby korzystać z tych “dóbr”, które kupiłeś, kupuj ich więcej, bo sens jest w kupowaniu, nic więcej – po prostu kupuj.
pwk napisał(a) dnia 20 lut o godz. 04:04
gaja, może chodzi właśnie o to, że u nas nie ma ludzi całkowicie wolnych od wpływu mediów i gotowych do takich poświęceń. U Huxleya ów ostatni człowiek umiera w obronie własnych idei, w naszych czasach ten człowiek już nie żyje. Nasi Johnowie Dzikusi swoją pozycję zawdzięczają niekoniecznie własnemu wyborowi, a po prostu przymusem i zepchnięciem w to miejsce przez społeczeństwo. Gdyby dano im wybór, to byliby jak cała reszta.
Ja z chęcią obejrzałbym taki dokument tylko z wywiadami z wykładowcami. Dla mnie ich słowa miały największą wartość, ale wtedy film ten byłby zupełnie bez konkluzji. Mimo wszystko cieszę się, że go zobaczyłem. Wniósł coś do mojego rozumienia Huxleya.