Czwarta wojna światowa
Reżyseria: Rick Rowley, Jacqueline Soohen
Czas trwania: 80 minut
Produkcja: USA 2003
Dobitny przekaz w niezwykle wymownej i emocjonalnej oprawie.Po zakończeniu trzeciej wojny światowej jaką była zimnowojenna rywalizacja między USA a ZSRR, ludzkość stoi w obliczu nowego,globalnego konfliktu.
Trwająca obecnie Czwarta Wojna Światowa rozciąga się na polach walki zglobalizowanego świata,w poprzek społeczeństw nękanych przez wyzysk i nędzę oraz przez konsumpcyjny nadmiar i medialną manipulację.
To wojna eksploatowanych Peryferiów wobec zamożnego Centrum,biednych przeciwko bogatym.To wojna z neoliberalnym wcieleniem systemu kapitalistycznego,tocząca się na ponad 5 kontynentach i przybierająca najróżniejsze oblicza: od oporu wobec prywatyzacji zasobów wodnych w krajach byłego RPA, poprzez walki o prawa meksykańskich indian na oporze wobec militarnej okupacji Palestyny kończąc.Film zabiera widza tam, gdzie „mainstreamowe” media nie bywają. Narrator identyfikuje się z działaczami ruchu antyglobalistycznego i przeprowadza nas przez „fronty walki” w Argentynie, w stanie Chiapas w Meksyku, w Południowej Afryce, Palestynie i Korei oraz spektakularne demonstracje podczas szczytów w Genui i Seattle.
Duży ładunek emocjonalny filmu i ukazanie ruchu antyglobalistycznego z drugiej strony barykady, tym razem nie zza kordonów policji, ale naprzeciw nich, odnosi zamierzony skutek. Inspirujący obraz, który trzeba koniecznie obejrzeć.
używając JDownloader lub FreeRapid Downloader »
/?php bloginfo('name'); ?>















przeglądarka napisał(a) dnia 30 lis o godz. 21:51
uwielbiam ten film, oglądałam go setki razy – ciary za każdym razem, z każdą kolejną projekcją odczuwane coraz mocniej. obraz obok którego nie można przejść obojętnie. porusza i motywuje do działania, a na końcu zawsze chce się tańczyć
Pat napisał(a) dnia 04 gru o godz. 02:45
Ja odniosłem wrażenie że ten film jest takim samym gównem propagandowym jak filmy z drugiej strony barykady. Pałno w nim domysłów i insynuacji. Mógłby go zrobić George Bush jest własnie na jego poziomie, taka sama propaganda skrzywiona i przerysowana. jak dla mnie -3 … jak ktos lubi znecac sie nad samym soba i wymyslać sobie winnych krzywd proletariatu to to jest film dla niego …
sddnb napisał(a) dnia 09 gru o godz. 05:46
hmm jest bardzo duża doza prawdy w tym filmie tak naprawdę tu jest pokazany tylko mały wycinek tego co tzw "system" robi i do czego rości sobie prawa na świecie. Akurat ten skrajny wycinek tego jak lud walczy z wprowadzanymi represjami. Nie ma tu wielu rzeczy od których się od czego miało to swój początek. Kryzys Tequili w Meksyku, obalanie junt rządzących w w Ameryce południowej (przed okresem dyktatur których początek to – 1973 – pucz Pincheta rządziły normalne Demokratyczne Lewicowe rządy które naprawdę ruszyły te kraje z regresu gospodarczego i realnie wprowadzały dobrobyt), RPA w 1994, Rosja w 1993, przemiany gospodarcze w Polsce w 1991, Indonezja, Chiny masakra na placu Tientham) mały wycinek tego jakie system wprowadzał represje, terror by osiągnąć swój globalny porządek. Wystarczy trochę dowiedzieć się o założeniach teoretycznych Miltona Friedmana (główny inżynier ekonomiczny świata od lat 1970/1980 tzw. "doktryna szoku" – ekonomicznie nazwany – Szokiem Volckera. Nie chce tu pisać o założeniach Friedmana odnośnie jego wizji idealnej gospodarki (którą notabene wdrążył on bądź jego uczniowie w wyżej wymienionych krajach) w skrócie deregulacja cen, totalna prywatyzacja, całkowite obcięcia wydatków socjalnych. Lubił porównywać rynek do człowieku cyt. "jeśli człowiek ma chorą kończynę należy mu ją obciąć" czy "tylko kryzys – rzeczywisty lub postrzegany – prowadzi do realnych zmian. Kiedy taki kryzys nastąpi, rodzaj podejmowanych działań będzie zależał od tego, jakie pomysły dominują na rynku idei. I tutaj własnie dostrzegam nasze najważniejsze zadanie. Musimy stwarzać alternatywy dla istniejących rozwiązań, mówić o nic i utrzymywać je przy życiu, aż pewnego dnia to co politycznie niemożliwe, stanie się politycznie nieuniknione" Całkowicie odciął się od interwencjonizmu stosowanego w latach ogółu wielkiego kryzysu 1920 – 1935 czy po wojnie zwanego jako Plan Marshalla.
pieknie napisał(a) dnia 05 mar o godz. 12:13
Film dobry, wręcz bardzo dobry… wręcz mistrzowska propaganda tego czego oczekuje władza aby Nam odebrać kolejne swobody i przycisnąć do muru bezmyślne bydło. Film ukazuje wolność poprzez totalną rozpierduche na ulicach? Tego właśnie oczekuje władza aby wyskoczyć jak w tym filmie i bez jakiegokolwiek punktu zaczepienia zacząć demolować. Co innego zacząć robić normalne pokojowe demonstracje z konkretnymi celami. Zobaczcie sobie na napisy końcowe. Podziękowania oraz fundacje finansujące ten film. Czyż fundacja Rockefellera nie ma na celu globalizacji świata?
OweL napisał(a) dnia 01 lis o godz. 11:13
heh tez odniosłem wrażenie jakiejś propagandy siejącej się przez nadmiar wrażeń oraz emocji ukazanych przez ten film. Ale nie zauważam w nim kłamstwa. Wasze komentarze są dla mnie bezcenne. Jedyne zło jakie może ten film siać to właśnie te nakręcanie widza do globalnej demonstracji. Ale sądzę ze pokojowo przeprowadzona i z prawdziwymi emocjami mogła by zniszczyć system i pieniądz. Co jest moja osobista utopią!!!;D
mgriks napisał(a) dnia 04 paź o godz. 02:24
Jeden z najbardziej inspirujących filmów jakie oglądałem. Aż chce się coś robić…
Staram się go puszczać gdzie tylko się da…