Kultura Remixu
Reżyseria: Brett Gaylor
Produkcja: Eyesteelfilm w koprodukcji z NFB
kraj: Kanada
rok produkcji: 2008
czas trwania: 85 min
język: polski lektor
Ten film mówi o wojnie. Polem batalii jest internet – zapowiada Brett Gaylor, reżyser i aktywista internetu. Stronami w tej walce są wszyscy, podzieleni jednak na dwie grupy: popierających przestrzeganie praw autorskich (copyright) oraz ich nie uznających. Ci drudzy wyznają zasadę copyleft, swobodnego udostępniania treści intelektualnych. Tylko w ten sposób – ich zdaniem – poprzez dostęp do dorobku przeszłości i możliwość przetwarzania go, może powstawać współczesna kultura.
Sztandarowym reprezentantem takiego działania jest Girl Talk, muzyk miksujący i przerabiający całą klasykę muzyki rozrywkowej. Girl Talk wyjmuje z utworów krótkie kawałki i miesza je w nową całość. Wirtuozeria, z jaką to robi, błyskawicznie uczyniła z niego gwiazdę klubowego podziemia. Reżyser zastanawia się, czy ta metoda odzwierciedla postawę całego pokolenia wychowanego na internecie, czy Girl Talk jest po prostu bardzo zdolnym i zdeterminowanym, ale odosobnionym w swoim postępowaniu piratem.
Gaylor uważnie bada amerykańskie prawo autorskie, by sprawdzić, w jakim stopniu chroni ono artystów, a w jakim firmy fonograficzne. Zdaniem Lawrence’a Lessiga, prawnika, który nie jest przeciwny wymianie muzyki czy filmów ani ich powielaniu, prawo chroni przede wszystkim biznes, nie autorów. Reżyser wskazuje na zagrożenia wynikające z ochrony treści intelektualnych w czasach, gdy prawo dopuszcza opatentowanie żywych komórek. Dlatego poszukuje sojuszników w miejscach, gdzie do prawa autorskiego podchodzi się inaczej niż w USA.
Film Gaylora to nie tylko opowiedzenie się po jednej ze stron sporu, lecz także wyłożenie manifestu kultury remiksu. Po której stronie staniemy?
/?php bloginfo('name'); ?>

















Partyzant napisał(a) dnia 29 maj o godz. 19:57
Ale się ubawiłem na koniec :) Nic w tym filmie nie było czego bym już nie wiedział oprócz paru faktów… Warto to obejrzeć!!! Poza tym działam w branży muzycznej od wieków i wiem że prawdziwy artysta to zagra za kotleta byle by tylko wystąpić dla większej publiczności. Raczej ktoś inny musi myśleć o finansach. Zawsze powtarzam że jak zadzwonisz do Joe Cocker,a i spytasz czy by nie zaśpiewał za stówkę, będzie fajna publiczność i będzie cool to by się pewnie zgodził, a jak zadzwonisz do jego agenta to ci powie że Joe zaśpiewa ale za milion…
ciekawski napisał(a) dnia 03 cze o godz. 21:11
Wie ktoś kto gra lub jak nazywa się utwór który leci od 01:14 do 01:16?
wiex napisał(a) dnia 10 cze o godz. 05:40
ano muzyka to baile funk czyli jak sam twórca twierdził wrzucaja wsjo do jednego gara i dodają własne przyprawy ;) na początku to nirvana "come as you are" a dalej to już sie nie zasłuchałem aż tak
ciekawski napisał(a) dnia 10 cze o godz. 14:38
Właśnie o nazwę tego mixu lub przynajmniej autora mi chodzi.
Necron napisał(a) dnia 20 cze o godz. 04:27
sharing is the NATURE of creating there is no way to kill technology you can only criminalize its use genialne słowa
igi napisał(a) dnia 25 wrz o godz. 17:00
Film bardzo ciekawy, jednak na końcu Girl Talk mówi o tym, że chyba rzuci pracę i zajmie się muzyką na poważnie a i może chciałby nagrać album. Chyba już wie, że teraz płyt się nie kupuje tylko ściąga z internetu, więc wydanie albumu mija się z celem zarobkowym. Nie wiem jak to odbierać ale walka z systemem tylko po to by na końcu może coś z niego uszczknąć trąci mi hipokryzją i tanią pogonią do popularności. Może zarobić na koncertach, ale musiałby często to robić. Koncerty to nie praca nad albumem. Niech nie rzuca pracy :P
K.R. Ufo napisał(a) dnia 28 gru o godz. 16:17
Swietny dokument
ableton | historia muzyki | diy napisał(a) dnia 04 sty o godz. 04:22
[...] Ok – pora na trailer. Link do ściągnięcia na AlterKino.orgK [...]