Mały Liam
gatunek: dramat
kraj: Wlk. Brytania/Niemcy/Francja
rok produkcji: 2000
czas trwania: 86 minut
reżyseria: Stephen Frears
Reżyser Stephen Frears nakręcił błyskotliwą opowieść o brytyjskim zaścianku, ksenofobii, nacjonalizmie i biedzie, pokazując czasy Wielkiego Kryzysu oczami tytułowego siedmiolatka.
Siedmioletni Liam (Anthony Borrows) dorasta w katolickiej dziennicy Liverpoolu. Wraz z siostrą i rodzicami klepie biedę – zwłaszcza, że do Anglii zbliża się Wielki Kryzys, zapoczątkowany feralnym czarnym czwartkiem w USA. Kiedy zamknięta zostaje stocznia, w której pracuje ojciec dzieci (Ian Hart), dla rodziny Liama zaczyna się najgorszy czas. Sfrustrowany ojciec decyduje się przystąpić do faszystowskiej bojówki, która za wszelkie nieszczęścia Anglików obwinia tanich robotników z Irlandii i żydowskich przedsiębiorców.
Liam, który właśnie przygotowuje się do Pierwszej Komunii, skutecznie indoktrynowany jest w kościele – również w duchu nacjonalizmu. Jego siostra zaś, trzynastoletnia Teresa (Megan Burns), dostaje pracę w małej stoczni, której właścicielem jest rodzina Żydów. Pani domu ma romans i dziewczynka wkrótce zostaje jej powierniczką. Stosunki w rodzinie i w całej dzielnicy zaczynają przypominać koktajl Mołotowa – musi nastąpić nieuchronny wybuch.Kameralna opowieść o ksenofobii, religijnej presji, przemocy wobec słabszych oraz biedzie i jej skutkach to jeden z mniej znanych filmów STEPHENA FREARSA, twórcy znakomitej, nagrodzonej w Wenecji przez jury FIPRESCI „Królowej” i entuzjastycznie przyjętej „Pani Henderson” ze zjawiskową Judy Dench. Frears nie bez powodu uchodzi za jednego z najbardziej wszechstronnych twórców współczesnego kina.
„Stephen potrafi robić filmy o punkach i arystokratach, o kowbojach i Pakistańczykach, o ulicznikach i burżujach. Potrafi robić filmy nawet o Francuzach” – mówił o nim jego przyjaciel, anglo-hinduski pisarz Hanif Kureishi, scenarzysta m.in. „Mojej pięknej pralni”, dzięki której Frears stał się uznanym twórcą. Sam reżyser o sobie i swoim koledze po fachu Kenie Loachu mówi „bohaterscy idioci”, podkreślając, że tylko tak można nazywać twórców, którzy od lat – wbrew wszystkim i nie licząc na zyski – robią swoje autorskie kino. Jednak – podobnie zresztą jak w przypadku Loacha – okazuje się, że upór połączony z talentem bywa doceniany. Frears ma na koncie wiele tytułów, które bez wątpienia przejdą do historii kina, jak chociażby „Królowa” czy „Niebezpieczne związki” z wielkimi kreacjami Johna Malkovicha i Glenn Close.
„Mały Liam” jest efektem jednego z powrotów reżysera ze Stanów Zjednoczonych, gdzie pracuje, do rodzinnej Anglii. Na Wyspach Frears lubi realizować niewielkie krytyczne filmy społeczne, takie jak „Mały Liam” – perełka niezależnego kina zaangażowanego. Film pokazywany był m.in. w konkursie głównym w Wenecji, gdzie zdobył OCIC Award i nagrodę imienia Marcello Mastroianniego. Walczył też o główną nagrodę na festiwalu w Valladolid, a odtwórca roli ojca, Ian Hart („Śniadanie na Plutonie”, „Tristram Shandy – wielka bujda”) nominowany był do British Independent Award.
Pobierz:
http://www.megaupload.com/?d=9BU8G1MI
http://depositfiles.com/en/files/hdd6ldoge
http://hotfile.com/dl/52995322/0065086/maly_liam.rmvb.html
używając JDownloader lub FreeRapid Downloader »
/?php bloginfo('name'); ?>


















geog napisał(a) dnia 28 maj o godz. 17:59
Onoszę wrażenie że albo autor zapomniał w nazwie tej strony umieścić słowa "lewicowo" (tzn. Kino Ludzi Myślących Lewicowo), albo uważa wszelkie osoby mające prawicowe poglądy za niemyślące.
Przemek napisał(a) dnia 29 maj o godz. 02:56
No cóż, jeżeli tendencyjność filmiku Ciebie zbulwersowała tzn. że raczej z myśleniem akurat krytycznym gorzej. Fakt filmik jest tendencyjny… ale niektóre fragmenty zmusiły mnie do myślenia – szczególnie moment w którym Liam zostaje sam na sam z figurą Jezusa. Bardzo realistyczne według mnie. Kontrast naiwności małego dziecka z desperacją rodziców jest genialny.
SKINHEAD ANTIFA napisał(a) dnia 29 maj o godz. 06:40
Niwiele można powiedzie pozytywnego o Mosleyu i unji faszystów, tu nie trzeba by zaraz "lewicowym".Typowy argument prawactwa antyfaszyzm=stalinizm to skrajny poglad garstki konserwo-frustratów. Szacunek bohaterom Cable Street!
Ania napisał(a) dnia 26 cze o godz. 00:55
Bardzo dobry film. Bardzo ciekawie pokazuje, jak łatwo mozna dziecku zrobić wodę z mózgu. Oprócz wątków psychologicznych ciekawe tło historyczne.
grace napisał(a) dnia 24 lip o godz. 02:28
Ciekawy film, mnie najbardzie zaintrygował wątek religijny. Lekcje religii, przygotowania do Komunii Św. Sceny te pięknie obrazują jak łatwo omotać dzieci, wpajać im poglądy. Smutne. Zarazam kojarzące się z dzieciństwem. Przypomniało mi się od razu jak to ja szłam do pierwszej spowiedzi. Stwierdzę, że nie jest to miłe wspomnienie.
CYKL ALTERKINO: „Mały Liam (Liam)” – film (09.01.2011) « Przestrzeń Inicjatyw Twórczych TEKTURA napisał(a) dnia 19 gru o godz. 22:56
[...] http://alterkino.org/may-liam [...]