Nie rozmawiaj o pogodzie

Film dokumentujący prywatne, oddolne śledztwo dotyczące chemtraili, analizujący sprzeczne oficjalne wyjaśnienia i wskazujący oficjalne dokumenty mówiące, że chemtraile nie tylko są prawdziwe, ale są także „SYSTEMEM BRONI”. Dokument analizuje ponadto zaangażowanie mediów w zjawisko chemtraili szerzenie dezinformacji i posługiwanie się przekazami podprogowymi oraz przedstawia to zagadnienie na tle obecnej globalnej agendy politycznej.

„Prawda jest dziwniejsza niż fikcja.” Tak dziwna, że doprawdy trudno w to uwierzyć. Na szczęście nie trzeba wierzyć, wystarczy spojrzeć. Smuga gwałtownie rozpoczynająca, bądź kończąca się w trakcie lotu samolotu oznaczałaby, że samolot wystartował z wyłączonymi silnikami, lub wyłączył je w trakcie lotu. Dokąd lecą samoloty latające tam i z powrotem nad miastem, tworzące na niebie kraciaste wzory? Jak to możliwe, że Agencja Ochrony Środowiska odmawia przyjęcia próbek do badań?

Jak to ujął Alan Watt -„Opryskuje się nas z nieba jak insekty.” Nic dodać nic ująć.
Zapoznaj się np., z dokumentem ze strony internetowej Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii opisującym testy przeprowadzone na społeczeństwie angielskim w latach 1953 1964. Gdzie rozpylono niemalże 5 ton silnie kancerogennego ZnCdS w różnych lokalizacjach (patrz tabele) na Wyspach Brytyjskich. [pobierz PDF]

Eksperymentowano wówczas na niczego nieświadomych ludziach, jak na królikach doświadczalnych, ale teraz na pewno już się tego nie robi. Prawda?

Przeczytaj:
Chemtrails – tajemnicze smugi na niebie

1_89.jpg (98 KB) 2_25.jpg (53 KB) 3_12.jpg (52 KB) 4_29.jpg (45 KB)

download

    Komentarze

    • tobi napisał(a) dnia 01 lut o godz. 22:21

      noo, świetny temat w Polsce może nie mamy aż takiej szachownicy na niebie ale ameryka to brrr, temat mozna dokleić do jednego dużego pod nazwą depopulacja ludności

    • hannibal napisał(a) dnia 02 lut o godz. 00:00

      Mozna prosic o reupload na inny serwer, antyvir blokuje mi przekleja :/

    • sober napisał(a) dnia 02 lut o godz. 00:50

      No to proszę sobie dodać wyjątek albo wyłączyć rzeczonego antywira na chwilę. ;)

    • Zenek napisał(a) dnia 02 lut o godz. 20:37

      Obawiam sie ze ten film to stek bredni wypowiadanych przez amerykanskich debili.

      Smugi kondensacyjne to skondensowana para wodna kto uwazal na lekcjach fizyki ten wie co to jest i jak powstaje.

    • sober napisał(a) dnia 03 lut o godz. 02:12

      Ino smugi kondensacyjne nie utrzymują się przez kilka godzin, tylko maksymalnie kilka minut. I to jest zastanawiające.

    • Xuzon napisał(a) dnia 03 lut o godz. 18:40

      Beznadzieja,

      Facet boi się wyjść na zewnątrz z pokoju, kręci przez okno chmury przy pomocy kamery w ręku. Doszukuje się wzorów układanych przez przelatujące samoloty (min. znak anarchii) a do tego jest na tyle paranoidalny że używa syntezatora mowy do narracji.

    • Tomasz napisał(a) dnia 04 lut o godz. 00:33

      Też uważam ten dokument do tzw. kategorii „na siłę”. Abstrahując już od tego czy jest to chmura kondensacyjna, czy nie skupię się na tej podejrzanej „szachownicy”, czy jak kto woli „zaplanowanych wzorów”. To, że samoloty mają tak ustawione loty, aby nie kolidowały ze sobą to czysta logika. W gęsto ulokowanych przestrzeniach powietrznych, organizuję się loty tak aby były na różnych wysokościach oraz przecinały się w różnych kierunkach w określonych odstępach czasu. Jest tak po pierwsze, aby uniknąć kolizji, a po drugie owe „przecięcia” są uniknięciem sytuacji gdy 2 samoloty lecą w tym samym kierunku, gdzie jeden mógłby wytwarzać turbulencje względem drugiego. Samo podejrzenie co do długości występowania domniemanej chmury kondensacyjnej, też jest trochę niedomówione. Smugi trwają kilka minut – to prawda – ale sprawa się ma tylko w kwestii gdy jest to woda, a przecież samoloty nie latają na wodę :) Trzeba, by było spytać się określonego naukowca, aby przebadał dokładnie mieszankę paliwa lotniczego i ewentualnych zjawisk na wysokościach podczas jego spalania. Także sama historia trochę wyssana z palca, bynajmniej nie ma w niej nic coby mogło choć trochę nabrać podejrzeń. Niektórzy jak to mówią „wierzą na słowo” ale to już bardziej fani „teorii spiskowych”, którzy desperacko pragną by „przejrzeć tych złych” i wiedzieć Boską prawdę na temat świata, oddzielając się tym samym od „zwykłego szarego człowieczka”. ,Pozdrawiam,

    • Hesław napisał(a) dnia 04 lut o godz. 01:29

      Ciekawi mnie tylko czy ktoś wytrwał dzielnie i z uwagą przez te cztery godziny (!) mendzenia pod muzyczny bigos. Jeśli tak – gratuluję i odsyłam do prof. Dawkinsa na odtrucie.
      P.S. To chyba najdłuższy film na Alterkinie. Szkoda, że ilość nie przeszła w jakość.

    • Konrad napisał(a) dnia 06 lut o godz. 14:23

      film nie jest genialny sam w sobie ale porusza ciekawy temat. Mieszkam w Anglii i jestem w stanie zaobserwować te właśnie smugi na niebie. Pytanie 1. Czemu jednego dnia gdy niebo jest przejrzyste nie znajdziesz ani jednej smugi i gdy patrzysz na przelatujące samoloty w przestrzeni powietrznej ich smuga ginie za samolotem a innego dnia niebo jest poprzecinane smugami. I co ciekawe inne samoloty które podróżują tego samego dnia po niebie nie wydzielają tych smug. Paliwo lotnicze nie jest w stanie pozostawić takiej smugi przez taki długi czas na niebie. Tak czy owak zjawisko jest interesujące.

    • Hesław napisał(a) dnia 09 lut o godz. 21:50

      Zgoda, ale to trzeba nakręcić zupełnie inny film. I wystarczy ze 20 min, żeby naprawdę zaciekawić widza, a nie 240! Prosty przykład z Alterkina: ze wszystkich filmów o maltretowanych zwierzakach fermowych najbardziej wstrząsnął mną króciutki materiał „Open Rescue – ratunek 10 kur”. Tam nie ma ględzenia, przekonywania na siłę, przeciągania na swoją stronę, ani drastycznych scen – jak w innych filmach. Jest suchy lakoniczny przekaz. I ostatnie długie ujęcie tych 10-ciu kur – odartych z piór, sponiewieranych, z przyciętymi dziobami, które na wolności rodzą się na nowo, uczą się chodzić, zagrzebywać w piasku, skubać trawę, żyć… No comments. Ta relacja ma zaledwie 13 minut. Inny przykład dobrego filmu, to „Chmury słuchają się gwiazd” o naukowcu, który szczerze, bez bufonady i histerii, informuje nas o swoich poglądach na temat ocieplania się klimatu… Jestem pewien, że i o chemtrailach powstanie kiedyś jakiś dokument, bo jak na razie – nie powstał. Anonimowy autor powyższego „dzieła” lekcje pobierał chyba u Dana Browna, ufologów i Świadków Jehowy jednocześnie. Niestety efekt zaciekawić może jedynie fanów detektywa Rutkowskiego.

    • jbk napisał(a) dnia 14 lut o godz. 14:09

      Kondensacja pary wodnej następuje przy punkcie rosy, m.in. przy obniżeniu temperatury. Cieplutki samolocik przeleci sobie, rozgrzeje powietrze i nasyci się ono większą ilością wody. Tylko że tam na górze strasznie piździ i to powietrze momentalnie ochładza się, osiąga punkt rosy i skrapla się (pamiętajmy że chmury to woda, a przelatując przez nią to tak jak przez mżawkę). Kondensację zwiększają również aerozole i inne związki szybujące w powietrzu, czyli spaliny samolotu to jeszcze pogłębią. Czemu raz widać, a raz nie? na pewno ma to związek z pogodą, wiatr rozwieje bądź ciśnienie ma coś związzane z tym. Poza tym na wysokości bodajże 101km mamy jet-streamy, czyli prądy gdzie powietrze tak zapieprza, że hoho, a somoloty wykorzystują je do szybszego latania.

      Nie oglądałem filmu, bo sam opis nastawił mnie że to będą jakieś herezje.

    • jbk napisał(a) dnia 14 lut o godz. 14:10

      jet-streamy są na 10km. poprawka

    • ca napisał(a) dnia 11 wrz o godz. 00:10

      Film szkodliwy – jest to jeden z najbardziej znanych filmów o chemtrails (wyniki na youtube, chyba jako jedyny na alterkino) – to bełkot i manipulacja. Wizualno-soniczny koszmar pseudo-demaskatorski. Gdzie tu wiedza? Umacnia on tylko obiegową opinię o chemtrails, co raczej nie przełoży się na rzeczowy publiczny dyskurs, wiadomo. Czekam na prawdziwy dokument – może Planete? Zapewne poświecą w nim trochę czasu również „Nie rozmawiaj o pogodzie”.

    • sramnamedia napisał(a) dnia 29 lis o godz. 16:49

      Dla Was same bzdury, ale widziałam mnóstwo takich smug kiedy mieszkałam w Holandii. Dokładnie takich jak opisane na filmie-opalizujących, niekiedy prawie czarnych na tle chmur, widziałam jak smuga za lecącym samolotem pojawiała się i znikała. Rano ludzie wstawali i patrzyli na rozbielone niebo, ale my, wychodzący przed godziną 6.00 z domu widzieliśmy niebo całe we wzorkach. Później smugi zamiast znikać rozpraszały się. W nocy około godziny 3.00 często było słychać nad miastem hałas lecących samolotów, nie taki, jaki wydają samoloty rejsowe z lotniska. Pod miastem znajduje się lotnicza interoperacyjna baza NATO-sprawdziłam.

      Może zbieg okoliczności, może nieuzasadniona podejrzliwość, może. Ale historia pokazała już nie jeden raz, że władzy trzeba patrzeć na ręce. To dobrze, że ludzie głośno mówią o tym, co ich niepokoi i cieszcie się, że możecie oglądać „głupi bełkot” w warunkach (jeszcze) umiarkowanej cenzury. Chociaż Wy akurat pewnie nie odczujecie jak jesteście manipulowani, czy działania cenzury, siedząc sobie wygodnie przed telewizorkami-oglądając uładzone, na poziomie, ładne, mainstreamowe papki podane przez pseudonaukowe Discovery czy NG. Tak. To na pewno tam powiedzą Wam w czym nieetycznym maczał właśnie łapki nasz rząd. I jeszcze powiedzcie, że jesteście za cenzurą internetu. Nie, nie jesteście, prawda? Jest nadzieja? ;]

      Interesującym zjawiskiem jest również komentowanie filmu, którego się nie widziało. Myślę, że najbardziej widza zaciekawiłby widok nagiej Angeliny Jolie, że też autor nie wpadł na to, a zamiast tego 4 (!) godziny ględzenia. Co za strata!

      Pozdrawiam

    Manifest

    Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, poniewaź obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

    Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

    Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".