Religulous
Reżyseria: Larry Charles
Zdjęcia: Anthony Hardwick
Scenariusz i prowadzenie: Bill Maher
Rok prod.: 2008
Kraj: Stany Zjednoczone
Język: Polskie napisy
Sprawy wiary podobno nie podlegają dyskusji. Bill Maher, amerykański satyryk oraz zdeklarowany agnostyk wybrał się w podróż, podczas której przeprowadził rozmowy z chrześcijanami, żydami i muzułmanami, a jego wywiady uwiecznione zostały w zabawnym filmie dokumentalnym zatytułowanym “Religulous”.
Oglądając “Religulous” (neologizm utworzony ze słów “religious” – religijny oraz “ridiculous” -śmieszny- przyp. tłum.) można odnieść wrażenie, że na świecie istnieją dwa różne podgatunki ludzi: wierzący i sceptycy.
Jak twierdzi Bill Maher, powołując się na wyniki ankiety, sceptyczna mniejszość, do której on sam się zalicza, stanowi 16 proc. amerykańskiej populacji. Dla wielu sceptyków fundamentalne założenia chrześcijaństwa, judaizmu oraz islamu (film pomija religie Wschodu oraz Afryki) są groźnymi bajkami oraz mitami podżegającymi do barbarzyńskich czystek oraz świętych wojen, które toczą się do dziś. Wąż mówiący ludzkim głosem? Człowiek, który żył w brzuchu ryby? To tylko dwa z przekazów biblijnych, które stały się obiektem drwin Mahera.
Jednakże znakomita większość Amerykanów przyznaje się do jakiejś formy ślepej wiary. A ponieważ wiara z definicji wymaga porzucenia racjonalnego myślenia, niemożliwym jest wyjaśnienie lub obrona przekonań religijnych w oparciu o racjonalne argumenty.
Screeny z filmu tutaj.
używając JDownloader lub FreeRapid Downloader »
/?php bloginfo('name'); ?>















kapica napisał(a) dnia 25 lis o godz. 07:55
Doskonały dokument… polecam każdemu !
Partyzant napisał(a) dnia 25 lis o godz. 15:15
Następny niesamowity film do kolekcji :)
Partyzant napisał(a) dnia 26 lis o godz. 15:02
Problem w tym ze ci do których ten film jest adresowany i tak nie będą tego oglądać lub wyłączą telewizor z wielkim oburzeniem mówiąc „Jezusmaria matkoboska co on wygaduje niech go piekło pochłonie amen”. Dorze że są ludzie którzy nie boją się głośno o tym mówić. Ten film powinien być wyświetlany w niedziele o 12:00 w TVP1, ale tego to ja już nie doczekam w tym kraju bo przecież prezes TVP musi być wierzący jak każdy polityk, nie ma innej opcji. Nasza telewizja próbuje się wybielić i emituje kontrowersyjne dokumenty, ale na trójce po 23:55 jak już cała Polska śpi. Dla mnie osobiście każda wiara to jakieś dyrdymały. Już najgorsze jest to, że wiara z definicji wymaga porzucenia racjonalnego myślenia, daje złudne obietnice stawiając wierzącego ponad niewierzącymi lub wierzącymi inaczej. Pyzatym prawie wszystkie wiary walczą ze sobą. Nigdy w to nie uwierzyłem, zawsze zadawałem za dużo pytań i dalej zadaje. Człowiek ma taką wadę, uwierzy w to, w co chce uwierzyć, jak już uwierzy to nic go nie przekona. Dla mnie normalny człowiek za nim w cokolwiek uwierzy powinien przyjąć informacje i zadawać sobie i innym pytania, człowiek który nie zadaje pytań jest niebezpieczny.
szawel napisał(a) dnia 27 lis o godz. 01:39
Amerykański dokument , w amerykańskim stylu skierowany do amerykańskiego widza. Wszystko to co chcesz usłyszeć o religii. Prowadzący niedaje praktycznie żadnemu ze swych rozmówców dojść do głosu – więc to raczej skecz z dużym budżetem niż dokument. Aczkolwiek naprawdę warty obejrzenia.
Chotkos napisał(a) dnia 27 lis o godz. 22:34
film porwał mnie na jakiś czas – gość zadawał pytania które doprowadzały do wstydu rozmówców, film warty polecenia ;)
sober napisał(a) dnia 28 lis o godz. 09:55
Skecz – nie skecz, ale absurdy religii jednak ujawnia. No i nie zgodzę się, że nie dawał dojść ludziom do głosu, to raczej oni nie mieli co powiedzieć. ;)
5w155 napisał(a) dnia 02 gru o godz. 00:53
Momentami trochę zbyt szyderczy, ale POLECAM moim całym jezusowym sercem :-]
Ukazuje absurdy nie tylko tych przedstawionych, ale WSZELKICH religii.
sober napisał(a) dnia 02 gru o godz. 01:10
Maher po prostu nie czyni żadnych wyjątków dla religii, bo niby z jakiej racji? I mnie się to podobało w tym filmie.
joseph napisał(a) dnia 06 gru o godz. 00:15
była tam scena z gościem który stał się neofitą bo jak widać, dobry ma hajs z wyznawców religii do której wstąpił (taki grubas w sklepie z dewocjonaliami).rzeczony exżyd, mówił o cudzie który napełnił wodą (deszczową) szklankę wystawioną za okno.kiedyś, będąc jeszcze pacholęciem, i ja prosiłem bozię o cud.chciałem żeby moja niepełnosprawna siostra wyzdrowiała z kalectwa.oczywiście to się nie stało…w tym momencie doszedłem do wniosku że wszystkie działania mające pakować ludziom do głów religijną fantastykę, to najzwyklejsze kłamstwo…długi czas po tym, mój brat był bliski śmierci po wypadku na 4ce.pękłem kurwa, i poszedłem do świątyni żeby się wyspowiadać bo w ciężkich chwilach szuka się pocieszenia nawet w absurdzie.klecha nie dopuścił mnie do spowiedzi bo czegoś tam nie odmówiłem.chwilę po tym jak mnie rzeczywistość złamała(wypadek brata), stałem się twardy jak skała, na tłumaczenie naszej egzystencji poprzez cuda, bogów, istoty wyższe. kazik śpiewa o tym że „trzeba mieć świadomość”.właśnie, zrozumienie to rzecz najważniejsza.nie pojęcie prawdy, przecież prawda nie istnieje bo, parafrazując staroitalskie przysłowie „ile głów tyle prawd”. trzeba być świadomym tego że ma się świadomość.a nie świadomym bo zna się prawdę i ma się rację. żal przyznać, lecz kiedy patrzysz na przeciętnego obywatela tego kraju,widzisz że to prowadzone przez innych(kler, kler, i raz jeszcze kler) zwierzątka rzeźne, szkoda tylko że bardzo często wśród nich są twoi rodzice, dziadkowie, i cała reszta.wracając do filmu, gość ma świetne poczucie humoru, no i widać że przygotował się merytorycznie do realizacji filmu.
Partyzant napisał(a) dnia 06 gru o godz. 03:32
Bardzo dobre zdanie „Trzeba być świadomym tego że ma się świadomość, nie świadomym bo zna się jakąś prawdę i ma się rację.
Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy ze życie trzymają we własnych rękach, że w większym stopniu oni sami kierują własnym życiem a nie przypadek. Tacy ludzie prędzej uwierzą że przyczynili się do wygranej w totolotka, niż w to że wrąbali do kogoś autem i to jego wina. Często słyszę jak ktoś opowiada o swoim wypadku i najczęściej już na wstępie się usprawiedliwia szukając czynników innych lub zwalając winę na kogoś innego. Nie ma nic bardziej fizycznego niż jazda autem, przypadkiem może być kometa która walnie prosto w twoje auto. Facet mówi „tylko spojrzałem na radio to trwało sekundę może więcej” pytam się ile jechałeś? Tylko stówką, to ja mu liczę, jak jechałeś 100km/h to jest jakieś niecałe 28 m/s, do tego czas reakcji 1sekunda to następne przejechane 28m, układy hamulcowy posiada czas reakcji bliski o,3s to jest jakieś 10m, potem droga hamowania jakieś 80m to już mamy 146m a może więcej i tego nie przeskoczysz. Odpowiedź, niemożliwe… Jak bym zapytał czy możliwe jest że historia Jezusa i Marii dziewicy jest prawdziwa? Pewnie bym dostał zdecydowaną odpowiedz, oczywiście na to są przecież dowody!. Jedyny dowód to jest ta książka z przed dwóch tysięcy lat. Jak to się ma do fizyki? Nijak…
sober napisał(a) dnia 06 gru o godz. 19:36
Moim zdaniem nie ma o czym dyskutować, to nie ma sensu. To tylko ucieczka, może też element Frommowskiej ucieczki od wolności, świadomości i odpowiedzialności, która się z tym wiąże. Nagle to nie bóg czy inne coś, tylko ja decyduję i ja jestem odpowiedzialny, nie mam na kogo zwalić, do kogo się odwołać. Sądzę, że wiele osób to przeraża. No i strach przed potępieniem przez boga, który kocha ponoć bezgranicznie, a jednak te granice są dość jasno określone – nie zrobisz tak jak każe, zostaniesz potępiony. I winę za to przenosi się całkowicie na człowieka, że to człowiek odrzucił boga, toteż zasługuje na karę, a przecież ponoć dano mu wybór?
Zaciekawiony napisał(a) dnia 11 gru o godz. 11:08
Własnie dlatego, że uważam się za osobę wierzącą obejrze ten film.
Miałem wujka, który stosował pewną metodę na głupotę ludzką. Jeżeli czytał jakiś tekst i znalazł 3 błędy merytoryczne, to odkładał go, bo nie miał pewności czy nie ma w niej więcej błędów, więc wiedza w niej zawarta moze byc bezwartosciowa.
Zostały jeszcze 2 błędy, ponieważ wieloryb nie jest rybą, tylko ssakiem.
Partyzant napisał(a) dnia 13 gru o godz. 01:45
Dyskusja o błędach merytorycznych, ortograficznych jest bezsensowna. Jak ktoś chce się czegoś dowiedzieć to czyta między słowami a nie szuka przecinków, szuka sensu a nie braku sensu. Jak by się tak zastanowić to w biblii jest pełno niedociągnięć. Jeśli można chodzić po wodzie lub zajść w ciąże urodzić dziecko i być po tym wszystkim dziewicą to równie dobrze można twierdzić że wieloryb jest kosmitą. Nigdy nie walczyłem z religią, ale jeśli ktoś chce mnie na siłę przekonać że ma racje i nie daje mi żadnych argumentów oprócz jakiś dyrdymałów, na dodatek za każdym razem w rozmowie wychodzi na to że ja jestem gorszy bo niewierze, bo jestem w mniejszości, to ja dziękuję zostanę sobą. Kiedyś z ciekawości wpuściłem świadków jehowy, jeden facet gadał drugi milczał, po bezowocnych wypocinach wstając facet powiedział że musi się lepiej przygotować do dyskusji ze mną. Czułem się jak bym wpuścił akwizytora który chce mi wcisnąć patelnie z grubym dnem w super promocji za 5999zł zapewniając mnie że jest zajefajna i superancko odjechana na maxa i będzie mi służyła na wieki wieków amen.
qwety napisał(a) dnia 20 gru o godz. 22:44
Bardzo amerykański obraz skierowany do nie wiadomo gdzie idących amerykanów.Dziwi mnie tylko to że tak wiele ludzi walczących/lub nie z globalizmem przyjmuje nową religię jaką jest bezwątpienia ateizm który jest tylko kolejnym etapem w globalizacji naszego świata.Religia/Biblia nie jest problemem tylko ludzie którzy oddali swoją zdolność do myślenia kapłanom/pastorom oraz innym którzy za pieniądze zadbają o to abyś znalazł się w raju, i idą za nimi na rzeź.Sam czytam biblię i staram się postępować wg niej ale to co się dzieje w Ameryce to przerasta smak.Wynalazki aby nie złamać praw szabatu,nowy Jezus,tanćzący i śpiewający Jezus,mormońska sekta i wiele innych do tego ludzie mający z tego wszystkiego ogromne pieniądze.Dobry dokument ale jest jak dla mnie trochę skrajny bo ludzie którzy udzielali tam wypowiedzi to nieźli popierdoleńcy.
Szczytno17 napisał(a) dnia 03 sty o godz. 05:06
„Jesteśmy w sytuacji małego dziecka wchodzącego do olbrzymiej biblioteki wypełnionej książkami w wielu językach. Dziecko wie, iż ktoś musiał napisać te książki. Ale nie wie jak. Nie rozumie ono języków, w których książki te zostały napisane. Dziecko niewyraźnie dostrzega tajemniczy porządek w układzie ksiąg, ale nie wie co to jest. Taki, wydaje mi się, jest stosunek nawet najbardziej inteligentnej istoty ludzkiej do Boga.”
Albert Einstein
Wiślanka napisał(a) dnia 12 sty o godz. 14:38
Nie wiem czy znacie, ale..
http://www.racjonalista.pl
Partyzant napisał(a) dnia 13 sty o godz. 15:32
Znamy wu wu wu racjonalistę pe el, nie trzeba reklamować.
Przydał by się link do czegoś konkretnego :)
Partyzant napisał(a) dnia 13 sty o godz. 16:09
Widzę po tych wypowiedziach że są wierzący i wierzący. Widać że są wierzący myślący i wierzący ślepo wierzący. Wierzący myślący mają pretensje do ślepo wiedzących że ślepo wierzą, ślepowierzący do ateistów że nie wierzą, ateiści do ślepo wierzących że ślepo wierzą. Natomiast mało jest pretensji do wierzących myślących, trochę więcej do ateistów myślących, czyli najlepiej być myślącym bezpartyjnym bezawaryjnym. Najlepiej jest milion razy pomysleć zanim się wstąpi do jakiejkolwiek organizacji. Myślec tak długo, aż do śmierci.
mati91 napisał(a) dnia 26 sty o godz. 02:15
Film jest bardzo interesujący.
Skłania odbiorcę do przemyśleń i krytycznej oceny wiary.
Jednak nie podobało mi się w filmie to, że Maher dyskutował w większości z osobami znającymi swoją wiarę pobieżnie, brakowało autorytetów, osób odpowiednio przygotowanych. Jednym słowem uważam, że dyskutanci nie byli dla niego godnymi przeciwnikami (może z 2 wyjątkami).
Stąd też podchodzę do tego filmu z przymrużeniem oka.
Nie sądzę, żeby ktoś w miarę ogarnięty uparcie twierdził, że opisane w bibli stworzenie świata i człowieka to fakty historyczne…
A wiarę w to wytykał prowadzący kilkakrotnie.
Qavtan napisał(a) dnia 17 kwi o godz. 18:59
Odradzam ten film.
Jest bardzo zły.
Bill Maher przemierza świat, by obrażać innych ludzi.
(jestem niewierzący, ale nie chcę oglądać filmu, gdzie otwarcie nazywa się kogoś głupkiem przez to, że w kogoś/coś wierzy).
Tutonic napisał(a) dnia 01 maj o godz. 20:10
A ja nie chcę żyć w świecie, w którym na osobę wierzącą w Latającego Potwora Spaghetti padają słowa „szurnięty”. Przemyśl to.
Partyzant: na szczęście wierzący myślący istnieją, ale po co ta komplikacja (niedobra) w postaci Boga? Odnosząc się do tego, co napisałem wyżej: co pomyślimy o bardzo inteligentnym profesorze, który wierzy w nie wiadomo co (NRJ, LPS)? To jest dla mnie jako ateista niezręczna sytuacja, bo mam wielu znajomych wierzących. Nie potrafię zrozumieć tego, że w XXI wieku ludzie wierzą. A bez tego żyłoby się lepiej. Dlaczego ateiści nie mają zazwyczaj dużo pretensji do Buddystów? Bo tam nie ma żadnego boga. I basta. Film bardzo dobry, rzeczywiście nie pokazuje jakichś wielkich autorytetów, ale w zamian widzimy co się może stać ze zwykłymi ludźmi. Bardzo spodobała mi się stanowcza postawa tego księdza z Watykanu. To krok do unowocześnienia religii. Dlaczego jednak ją unowocześniać, a nie likwidować? No cóż, przynajmniej mamy mniejsze zło. A zażenowało mnie to, co powiedział ten senator: „Dobrze, że do senatu nie trzeba zdawać testów inteligencji”. Podpisuję się pod Maherem: dorośnijmy.
Partyzany napisał(a) dnia 03 maj o godz. 12:37
Jedno co jest najgorsze w religii to, to że stawia człowieka automatycznie ponad innymi. To coś jak wstępujesz do organizacji która dominuje na danym obszarze, wystarczy że wstąpisz i już jesteś The Best of The Cool Man na maxa wybujany i nikt ci już nie wytłumaczy że jesteś głupi jak but.
Jak by ktoś chciał wstąpić wymieniam najpopularniejsze:
PZPR
Sztazi
HitlerJugend
Skinhead fundation
KGB he is joining nations
Mosad liberation
Young people all Polish
Bardzo małe opłaty wpisowe, wikt i opierunek, ubezpieczenia, 13 pensja i to co się ukradnie to twoje.
Niestety niektóre zmieniły nazwę, jak ktoś chce koniecznie przystąpić trzeba poszukać
http://www.google.pl