Rozbitkowie

RozbitkowieKraj: Wlk. Brytania/Niemcy/Hiszpania
Gatunek: Dramat obyczajowy
Reżyseria: Ken Loach
Obsada: Dean Andrews, Thomas Craig, Joe Duttine, Steve Huison
Rok produkcji: 2001
Czas trwania: 92 minuty
Język: Polski lektor

Ken Loach, naczelny lewicujący buntownik brytyjskiego kina, pokazuje tragiczne skutki akcji prywatyzowania kolei, przeprowadzonej przez rząd Margaret Thatcher. W 1995 roku, w wyniku neoliberalnej polityki Margaret Thatcher, Wielka Brytania przystąpiła do akcji prywatyzowania kolei. Prywatyzacji uległy też państwowe linie British Rail. W ten sposób grupa kolejarzy z Południowego Yorkshire została zagrożona utratą pracy.

Paul (Joe Duttine), Mick (Thomas Craig), Len (Andy Swallow) i Gerry (Venn Tracey), długoletni i doświadczeni pracownicy kolei, nie umieją zaakceptować wymagań nowego pracodawcy. Świeżo upieczony właściciel „East Midland Infrastucture” wprowadza nową organizację pracy. Oficjalnie jego celem jest stawianie klienta na pierwszym miejscu. W rzeczywistości jednak chodzi o to, aby jak najmniejszym wkładem finansowym zyskać jak najwięcej pasażerów. Płacą za to zwłaszcza zwykli kolejarze. Muszą pracować szybciej, dłużej i wydajniej za mniejsze niż dotąd wynagrodzenie. Dodatkowo pracodawca naciska na nich, aby „dobrowolnie” porzucili pracę zadawalając się wysoką odprawą. Inni z byle powodu tracą posady, co prowadzi do rodzinnych tragedii.

KENN LOACH, lewicujący angielski reżyser, znany ze swej społecznej pasji i demaskatorskich filmów piętnujących drapieżny świat zachodniego kapitalizmu, tym razem zajął się kontrowersyjną decyzją brytyjskiego rządu, który w latach 90. zdecydował się sprywatyzować koleje. Dziś wiadomo już, że karkołomna akcja konserwatystów była wielki niewypałem. Rywalizacja między firmami kolejowymi i poszukiwanie oszczędności za wszelką cenę (m.in. przez zaniedbywanie remontów, konserwacji torów i przeglądów technicznego stanu pociągów) doprowadziły do defraudacji i – co gorsze – groźnych katastrof kolejowych. Tysiące ludzi – jak bohaterowie Loacha – straciło pracę. Jednym z nich był Rob Dawber, kolejarz, który w wyniku „poprawiania rentowności przedsiębiorstwa” sam stracił posadę. Bezrobotny Dawber historię swoją i kilkunastu swoich przyjaciół, tak jak on ofiar prywatyzacji, opisał we wspomnieniach, które posłużyły za scenariusz filmu Loacha. Tak były kolejarz zadebiutował z sukcesem jako scenarzysta – otrzymał m.in. nagrodę Bafta TV. Nagrody jednak nie odebrał. Na krótko przed premierą filmu zmarł na raka – to cena, jaką zapłacił za długoletnią pracę przy azbeście.

Mimo trudnego tematu film Loacha daleki jest od ponurych konstatacji i moralizatorskich pouczeń. Zasługa w tym przede wszystkim czujnego oka reżysera, jego wrodzonego poczucia humoru i talentu obserwatorskiego. Doceniono to m.in. na festiwalu w Wenecji, gdzie film zdobył nagrodę Children and Cinema Award, a George Fenton, autor muzyki, odebrał statuetkę Rota Soundtrack Award. Sam Loach, który w filmie bezlitośnie pokazał wyzysk i poniżanie ludzkiej godności, nie starał się wybielić swoich bohaterów, na wzór ofiar bez skazy znanych z kina hollywoodzkiego. Pokazał ich słabości i wady, ale też życiową odwagę oraz poczucie humoru. „Godność i odwaga – oto co pozostaje ludziom, których utrata pracy doprowadziła na skraj przepaści” – mówił podczas odbierania nagrody w Wenecji.

1_81.jpg (35 KB) 2_44.jpg (43 KB) 3_22.jpg (38 KB) 4_20.jpg (48 KB)

Pobierz:
http://www.megaupload.com/?d=43OW5D2K
http://depositfiles.com/en/files/v97y47jze
http://www.zshare.net/download/76651000896e7743/
http://www.badongo.com/file/22981428
http://uploading.com/files/fe698f8m/Rozbitkowie.rmvb/

    « Pobierz film wygodnie »
    używając JDownloader lub FreeRapid Downloader »

    Komentarze

    • Stachu napisał(a) dnia 30 maj o godz. 20:06

      To jest pikuś to co się działo z pracą i płacą w naszym kraju w latach 95-04

    • Antoni napisał(a) dnia 31 maj o godz. 04:35

      Tak mnie wciagnelo ze nawet nie zauwazylem ze te reklamy na koncu nie sa „na zywo” i juz mialem ogladac ten nastepny film o wietnamczykach ale nagle urwalo i czar prysl ;)

    • Emily napisał(a) dnia 31 maj o godz. 13:02

      To jest pikuś to co się działo z pracą i płacą w naszym kraju w latach 95-04

    • góral napisał(a) dnia 02 cze o godz. 19:08

      Film bardzo kiepski, wyrwana z historii krótka opowieść o kolesiach co tracą pracę albo się sami zwalniają, zero solidarności, zero walki o prawa pracownicze i miejsca pracy,

      jedyna solidarność międzyludzka przedstawiona w filmie to moment kiedy „koledzy” ukrywają śmierć swojego kolegi z zespołu podczas wypadku przy pracy i pozorują wypadek samochodowy żeby zachować pracę i uniknąć odpowiedzialności karnej

      film porażka i strata czasu, kompletne dno i te ich durnowate żarty

    • Antoni napisał(a) dnia 04 cze o godz. 05:16

      @góral

      Dobrze że obejrzałem film przed Twoim komentarzem, bo jeszcze bym się zniechęcił.

    • Ciapas napisał(a) dnia 18 cze o godz. 19:01

      Loach wyrasta ze stylistyki reportażowej więc jeżeli nie przypomina Ci filmu Rambo to naprawdę współczuję. Pisanie komentarzy zniechęcających do obejrzenia naprawdę dobrego kina nie jest najlepszym rozwiązaniem. Może powinieneś góral zająć się komentowaniem seriali z polskiej TV bo z pewnością masz ku temu predyspozycje. A durnowate żarty…to klasa robotnicza po prostu. Chcesz wiedzieć dlaczego są takie durnowate? Przeczytaj Willisa, Learning to Labour. Dla czytelników: nie zniechęcajcie się durnowatymi filmami a tym bardziej komentarzami.

    • Hesław napisał(a) dnia 19 cze o godz. 06:42

      Lubimy Loacha, Ciapas, a jest nas niemało… a góral niech idzie kierpce wyplatać, hej!

    Manifest

    Naszym celem jest zapewnienie dostępu do ciekawych oraz unikatowych filmów wszystkim zainteresowanym. Strona ma charakter niekomercyjny i nie pobieramy od nikogo żadnych opłat. Wychodzimy naprzeciw zapotrzebowaniom, poniewaź obecnie panuje deficyt stron internetowych z ciekawymi filmami.

    Mimo likwidacji Urzędu Kontroli Publikacji i Widowisk w 1989 roku w Polsce nadal dochodzi do ograniczania swobód obywatelskich w zakresie wolności wyrażania poglądów i twórczości artystycznej. Zmieniła się forma: miejsce oficjalnej cenzury prewencyjnej zajęła nieoficjalna cenzura represyjna, posługująca się naciskiem ekonomicznym, prawnym lub administracyjnym do tłumienia, zatrzymywania eliminowania tych dzieł sztuki i wypowiedzi, które nie są zgodne z ideologią polityczną, normami obyczajowymi, doktrynami religijnymi bądź polityką korporacyjną.

    Korzystamy z wolności korzystania z dóbr kultury, które są prawem człowieka zapisanym w Powszechnej Deklaracji: "Każdy człowiek ma prawo do swobodnego uczestniczenia w życiu kulturalnym swojej społeczności, do korzystania ze zdobyczy kultury, do uczestniczenia w postępie nauki i do korzystania z jej dobrodziejstw".