Schleyer. Historia z Niemiec Rodem
Kraj: Niemcy
Rok produkcji: 2004
Czas trwania: 89 minuty
Reżyseria: Lutz Hachmeister
Język: Polski lektor
Hanns Martin Schleyer był członkiem partii CDU i prezesem Niemieckiego Związku Pracodawców. To wystarczyło, by znalazł się na celowniku terrorystycznej organizacji paramilitarnej RAF.
Schleyer miał za sobą też mroczną przeszłość: staż w NSDAP i służbę w Waffen SS. „Nie wiedzieliśmy o nim wszystkiego, co wiemy dziś – przyznaje jeden z inicjatorów jego zabójstwa Stefan Wisnewski. Wiedzieliśmy jednak dość”.
„Oto dom moich rodziców, gdzie 5 września 1977 roku wszystko się zaczęło. Czy może raczej skończyło” – tak rozpoczyna ostatnie wspomnienie o Hannsie Martinie Schleyerze jego syn. Właśnie 5 września 1977 roku Schleyer udał się do Kolonii. Tam konwój, którym jechał, wpadł w misternie zaplanowaną zasadzkę. Zamachowcy zabili obstawę przemysłowca, a jego samego uprowadzili. Ich plan był prosty – w zamian za uwolnienie Schleyera domagali się oswobodzenia z więzienia swoich kompanów, m.in. przywódcy RAF Andreasa Baadera.
Niemiecka policja natychmiast rozpoczęła śledztwo na ogromną skalę. Mimo iż parokrotnie udawało jej się znaleźć trop, cały czas pozostawała krok za terrorystami. Wreszcie po 43 dniach od porwania członków RAF dobiegła wiadomość o tajemniczej śmierci aresztowanych przywódców ich organizacji. To przypieczętowało los Schleyera. Jego ciało znaleziono 19 października na drodze do francuskiego Mulhouse.
Sprawa porwania wpływowego przemysłowca to jedna z mrocznych kart w historii europejskiego terroryzmu, którego najważniejszymi figurami byli zbuntowani przedstawiciele pokolenia ’68. Ufne w swoją misję i skrajnie lewicowe RAF w ludziach takich jak Schleyer dostrzegali całe zło świata. Faktem jest, iż przeszłość przewodniczącego Niemieckiego Związku Pracodawców nie należała do chlubnych. W latach 30-tych był on zdeklarowanym nazistą, członkiem NSDAP, a w czasie wojny służył w Waffen SS.
Dokument w reżyserii znanego niemieckiego dziennikarza Lutza Hachmeistera „Schleyer. The Business of Terror” unika jednak jednoznacznej oceny moralnej i Schleyera i jego zabójców. Świadectwa różnych ludzi – przyjaciół zamordowanego oraz uczestników porwania dają drastycznie różny pogląd na jego osobę. „Film przedstawiając życie Hannsa Martina Schleyera, nie odwołuje się do heroicznego mitu RAF, lecz raczej analizuje motywy postępowania organizacji – pisano na łamach Frankfurter Rundschau. Reżyser nie ma oporów przed ukazaniem Schleyera jako nazisty i bezwzględnego kapitalisty, ale także człowieka o niezłomnej godności”.
Więcej o Frakcji Czerwonej Armii i grupach partyzantki miejskiej przeczytasz na:
http://www.baader-meinhof.org.pl/
używając JDownloader lub FreeRapid Downloader »
/?php bloginfo('name'); ?>



















jack_pot napisał(a) dnia 28 mar o godz. 11:46
Niełatwy, ale bardzo dobry dokument. Rzeczywiście jego walorem jest bezstronność, dzięki czemu widz może samodzielnie ocenić zjawiska, o których mowa (nierozliczona nazistowska przeszłość ludzi na stanowiskach w RFN, działania RAF, działania, a raczej bezczynność, rządu). Zastanowiło mnie jedno, czy ktoś świadomie nie skazał Schleyera na śmierć (np. był niewygodny). Nie znam tej sprawy, więc może odpowiedź na moje pytanie już istnieje. Baader i inni członkowie RAF siedzący w więzieniu, zostali znalezieni martwi (nie jestem przekonany do wersji samobójstwa),
jack_pot napisał(a) dnia 28 mar o godz. 11:48
co natychmiast pociągnęło za sobą przewidywalny wyrok na Schleyerze.
B-M napisał(a) dnia 28 mar o godz. 15:20
Tu znajdziesz szczegóły porwania i egzekucji Schleyera:
http://www.baader-meinhof.org.pl/historia-raf/286-bylimy-niesamowicie-wytrwali-
http://www.baader-meinhof.org.pl/historia-raf/344-wis
jack_pot napisał(a) dnia 05 kwi o godz. 12:42
Dziękuje za informację, albo takiej informacji nie ma, albo nie doczytałem, bo nie znalazłem w swoim bliskim sąsiedztwie takiego powiązania: śmierć członków RAF, i następujące po nim zabójstwo Schleyera. Na temat RAF i innych ugrupowań nieco kiedyś czytałem, więc temat nie jest mi zupełnie obcy. Szukałem raczej takiego powiązania, że w pewnym momencie komuś z wysoko postawionych (rząd, przemysłowcy) na rękę było zabójstwo Schleyera. Bo dosyć to dziwne, że nikt z rządu nie reagował, ani nie chciał jakoś szczególnie rozmawiać o jego uwolnieniu. Może bym czegoś się doczytał w źródłach niemieckich, niestety nie znam tego języka.