Woda: Wielka tajemnica
Producent: Saida Medvedeva
Rok produkcji: 2008
Język : Polskie napisy
„Woda jest siłą napędową natury” – Leonardo da Vinci
„Podobnie jak w filmie pt. WHAT THE BLEEP, dzięki wodzie możemy dostrzec fakt, że nasze myśli wywierają wpływ na otaczającą nas rzeczywistość. Wyobraźmy sobie teraz te wszystkie możliwości, które mielibyśmy do dyspozycji, gdyby ludzie zdali sobie sprawę z ich własnego potencjału kreowania rzeczywistości. Filmy takie jak ten dają mi nadzieję, że istnieje coś na kształt zbiorowej inteligencji, która rozwiąże problemy świata.” – Deepal Chopra
Film ten opowiada o wodzie, o najbardziej niesamowitej badanej obecnie substancji. Od niepamiętnych czasów naukowcy, filozofowie i teolodzy starali się zrozumieć jej właściwości, zarówno te widoczne gołym jak i te ukryte, które stanowią swoisty fenomen, wykraczający poza prawa fizyki i natury.
Świadkowie ostatnich, zapierających dech w piersiach odkryć dokonanych przez badaczy z całego świata m.in. z Rosji, Kazachstanu, Szwajcarii, Izraela, USA, Wielkiej Brytanii, Austrii, Japonii, Argentyny, Chin i Tybetu. Dyskusje wyjaśniające niecodzienne i ambitne założenia uzupełniające w istotne informacje wiele lat badań naukowych, które mogą otworzyć ludzkość na nowe horyzonty, takie jak zastosowanie konstrukcji wodnych w rolnictwie czy użycie wody w leczeniu najpoważniejszych chorób.
Materiał przedstawiony w tym filmie dotyczy całego świata. Przypuszczenia na temat rzeczywistych właściwości wody wykraczają daleko poza układ słoneczny, sugerując tym samym, że dzięki tej substancji można przesyłać informacje szybciej od prędkości światła, co prawdopodobnie łączy ją z absolutem. Jedno jest pewne – woda jest unikatowa i niebywała, a cuda z nią związane wciąż czekają na odkrycie.
używając JDownloader lub FreeRapid Downloader »
/?php bloginfo('name'); ?>















Antoni napisał(a) dnia 29 mar o godz. 12:54
Niestety z przeklej mam taki transfer że z 19 godzin musiałbym ściągać, mimo że na innych serwerach ściągam od 300kb/s do 1Gb/s. Próbowałem ściągnąć ale coś przerwało połączenie i teraz trzeba będzie spróbować od nowa albo znaleźć gdzieś indziej. Ten przeklej.pl to jakaś poważna firma?
jano napisał(a) dnia 29 mar o godz. 18:30
http://thepiratebay.org/torrent/4958638/Water_the_great_mystery
Elmo napisał(a) dnia 30 mar o godz. 00:59
@Antoni przeklej obsługuje o2.pl u mnie wyciąga max ale w nocy
Ma ktoś napis??
mapex napisał(a) dnia 30 mar o godz. 01:59
napisy macie po lewej stronie pod przyciskiem „napisy” pod opisem filmu zaraz, też na przeklej są wrzucone… pozdr.
sober napisał(a) dnia 30 mar o godz. 08:34
Ja z przeklej zawsze ściągam przynajmniej 1,5MB/s (megabajta, nie megabita). Polecam używać jakiegoś download menedżera (FlashGet, GetRight itp.).
Partyzant napisał(a) dnia 30 mar o godz. 14:55
Fajny film tylko bardzo dużo podtekstów o bogu „Nauka prawdopodobnie nigdy nie odpowie jak dokładnie Adam został stworzony, co dodano do czego i w jakich proporcjach. Ale Koran na przykład mówi, że woda brała w tym udział przez wolę Boga. Impulsem dla początku życia była Boska Iskra”
Partyzant napisał(a) dnia 30 mar o godz. 17:37
Zaliczył bym ten film do gatunku religious fantasy.
Ale doświadczenie z ryżem na pewno zrobię, choćbym miał zniszczyć dwa kilo ryżu. O wynikach napisze niebawem.
Hesław napisał(a) dnia 30 mar o godz. 23:15
New Age ze szczyptą prawosławia – bardzo przyjemnie się to ogląda.
(rzeczywiście z „Przekleja” najlepiej ściągać w nocy).
Hesław napisał(a) dnia 31 mar o godz. 11:13
W duchu New Age ze szczyptą prawosławia – ogląda się bardzo przyjemnie, należy tylko zachować dystans i wyłączyć krytycyzm.
Też jestem ciekaw wyników eksperymentu z ryżem ale szkoda mi ryżu. Wystarczy, że Partyzant się poświęca – dla nauki.
(to prawda, z ‘przeklej’ najlepiej pobierać nocą)
IgI napisał(a) dnia 31 mar o godz. 17:48
Na jakim programie to odtworzyć ażeby można oglądać z napisami?
jack_pot napisał(a) dnia 31 mar o godz. 18:11
Na przykład w BestPlayer, te nowsze wersje mają nawet takie opcje, że możesz włączyć film i wyszukać napisów w internecie (o ile są:)
Zak napisał(a) dnia 31 mar o godz. 21:53
Gdzie Wy macie te napisy? Może ktoś wkleić link do nich?(mi sie to chyba nie wyświetla:/ ) będę dźwięczny;)
Zak napisał(a) dnia 31 mar o godz. 21:58
nie było tematu….
Qavtan napisał(a) dnia 01 kwi o godz. 19:25
Trudno mi dać wiarę w to co przedstawia film.
Przeplot nauki i wiary.
Zwrócę uwagę na wodę, którą piję.
kUnalEsna napisał(a) dnia 02 kwi o godz. 15:30
Mała sugestia. Było by miło gdyby przy każdym nowym poście był adres do torrenta. Podejrzewam że większość dokumentów zamieszczanych ma swoje źródła również na pirackiej plaży.
sober napisał(a) dnia 03 kwi o godz. 16:41
O ile wiem u nas można swobodnie korzystać z google.
hdk napisał(a) dnia 10 kwi o godz. 10:43
z przeklej ściąga mi się z super prędkością.. niestety film jest do bani.
już zaczyna się tekstami:
„Jedyna taka planeta we wszecheswiecie”
z naukowego punktu widzenia nie mozna powiedziec tego pierwszego. Mozna by powiedziec, ze nie ma takiej samej identycznej, bo nie ma dwoch takich samych rzeczy, ale ze nie ma planety bez wody to juz sciema. Nawet na ksiezycu jest woda, mimo ze to nie planeta. Ba – ostatnio na marsie znaleziono wode. No ale tak czy siak – nikt nie powinien wysnuwac takich wnioskow na podstawie niewiedzy (nie wiemy, ze istnieja planety z woda, wiec uznajemy ze nie istnieja).
„Moze tylko Woda sama w sobie zna odpowiedz.”
2) Woda nie zna odpowiedzi, bo to substancja. Jesli ktos wierzy w swiadomosc prostych zwiazkow i pozniej nagrywa paranaukowy film to jest to smutne.
„Jest tyle samo Wody na Ziemi dzisiaj, ile bylo gdy wszystko sie zaczelo.”
To nie prawda, ze na poczatku bylo tyle samo wody co teraz. Atomow moglo byc tyle samo, ale tez niekoniecznie – w koncu zachodza przemiany promieniotworcze (gdzie np z 10g uranu dostaniesz 5 g olowiu i reszta pojdzie w energie – te 5g uranu „znika”, a pojawia sie „5g” olowiu). Woda powstaje w wyniku spalania zw. orgaincznych, ktore niekoniecznie musialy powstac z wody. Ba – mozemy dzisiaj przeprowadzic proces elektrolizy wody, ktory spowoduje, ze zniknie nam ona ! (przejdzie w tlen i wodor). A ile elektroliz wykonal czlowiek… ?
„Nic na świecie nie jest miększe i bardziej ustępujące niż woda.”
bzdury. Mieksza w sensie mniejszej gestosci? Etanol. Bardziej ustepujace ? Wiele – to woda ma taka zwilzalnosc, ze zawsze w cos wsiaknie.
„dlaczego woda gęstnieje w temperaturze poniżej zera i ma mniejszą gęstość powyżej zera.”
dziwne, bo woda zmniejsza gestosc ponizej zera. (tabela gestosci na http://en.wikipedia.org/wiki/Properties_of_water). No ale nie dziwne, ze zaden naukowiec nie potrafil tego wytlumaczyc – bo tak nie jest :-).
„Dużo później naukowcy odkryli, że woda wlana do wąskich kapilar jest w stanie wytworzyć ogromne ciśnienia.”
każda ciecz ma takie właściwości. A im gęstsza tym lepsza. Rtęć w takiej rurce to dopiero wytworzy ciśnienie, ho ho !
„Każda jedna z właściwości wody jest unikalna i one nie zazwyczaj pasują do powszechnie przyjętych praw fizyki.”
bzdury. Rzeczy typu rozszerzalność przy zmniejszeniu temperatury wynika z faktu tworzenia patternów w. wodorowych, które powodują, że cząsteczki oddalają się od siebie na długość w. wodorowego.
„Nauka jak dotąd nie była w stanie odpowiedzieć na pytanie:
- dlaczego Woda jest jedyną substancją na Ziemi, która może istnieć w trzech stanach?Płynnym, stałym i gazowym.”
bzdury. Woda istnieje na Ziemi w trzech stanach w zależności od warunków. Jak jest zimno to jest stała, jak jest gorąco to jest cieczą. A że ma dużą prężność pary to też jes tgazem. Prawie każda ciecz paruje – gdyby tak nie było to np. nie czulibyśmy zapachu benzyny. To przykład, że prawie wszystkie ciecze są i ciekłe i gazowe na Ziemi. Teraz wystarczy z tych cieczy wybrać takie, które krzepną w warunkach ziemskich – i mamy podważenie tego głupiego stwierdzenia.
„Dlaczego to właśnie woda ma największe napięcie powierzchniowe z wszystkich płynów?”
nie ma. Jeżeli dla autora płyn to substancja ciekła to dajmy rtęć za przykład. Ma tak wysokie napięcie powierzchniowe, że egipcjanie robili sobie baseny z rtęci, po których mogli sobie chodzić.
„Dlaczego jest najpotężniejszym rozpuszczalnikiem na Ziemi?”
Co to znaczy? Jakoś nie rozpuszcza mi farby. A toluen rozpuszcza. To może toluen jest jeszcze bardziej potężnym rozpuszczalnikiem?
„Wzięliśmy wielki krok naprzód, naprawdę zrozumieliśmy, że nie wiemy prawie nic o Wodzie.”
Autorzy filmów to nawet o podstawach chemii i fizyki nic nie wiedzą :-).
„Dotychczas sądzono, że to skład chemiczny wody jest ważny. Teraz dane mówią, że to nonsens. STRUKTURA WODY jest zdecydowanie BARDZIEJ ISTOTNA od składu chemicznego. Struktura wody mówi jak jej molekuły są zorganizowane.”
Bzdury. Sktruktura krysztalu soli mowi jak jej czasteczki sa zorganizowane. Struktura ….. mowi jak jej/jego czasteczki sa zorganizowane. Gdyby to sama struktura odkgrywala kluczowa role to nie wazne byloby z jakich atomow sklada sie zwiazek. Dla przykladu – bardzo podobny do wody jest H2S, siarkowodor. Autorzy sugeruja, ze skoro sklad nie jest wazny to siarkowodor (to ten toksyczny gaz o zapachu zgnilych jaj) powinien byc tym samym co woda.
„Poddali�my wod� bardzo s�abym impulsom pola magnetycznego. Te pola s� dziesi�tki tysi�cy razy s�absze od naturalnego pola magn. Ziemi.
Znaczy to, �e s� „do pomini�cia” z punktu widzenia wsp��czesnej nauki.
Do tej wody nast�pnie wprowadzono ryb�. Ryba ta wkr�tce wyl�g�a niezwyk�e potomstwo.”
tu ktoś sugeruje, coś w stylu – mam baniak z wodą którym trzęsę (pole magn. Ziemi) i ktoś obok pogilgocze tę wodę piórkiem. Tak pogilgotana woda (mimo, że ciąglę trzęsę baniakiem) nabiera niesamowitych właściwości. Czy to ma sens ???
Reszta filmu jest o „pamięci wody”, czyli już totalnej bzdurze. No ale jeśli ktoś rozpoczyna film jak powyżej to czego się spodziewać później…
Przykre, ja bym nie umieszczał czegoś takiego na alterkinie.
GreenMaster napisał(a) dnia 12 kwi o godz. 23:50
Jest taki pan który zowie się Masaru Emoto; i ten oto Japoński mózgowiec wykonał iście fascynującą prace. Owocem tej pracy są fotografie kryształów wody. Z jego pracy naukowej jednoznacznie wynika, iż woda jest wyposażona w swego rodzaju „pamięć”, jest w stanie „zapamiętać” wibracyjny wzorzec i odwzorować go w swojej strukturze. Takowego wzorca może dostarczyć ludzka mowa, lub nawet myśli. I są na to DOWODY uzyskane w sposób naukowy i zarchiwizowane w postaci wcześniej wspomnianych fotografii. Przykre jest to, że te empiryczne dowody, które gilgotają łepetynę (mimo, że ciągle trzęsą czaszkowym baniakiem) odkrywając kolejne zasłony rzeczywistości, to niby totalne bzdury. Czy to ma sens ???
hdk napisał(a) dnia 14 kwi o godz. 21:19
Zielony Mistrzu, ustosunkuj się proszę do poniższego tekstu (cytat z wikipedii):
In 2003, James Randi publicly offered Emoto one million dollars if his results can be reproduced in a double-blind study.[12]
In 2005, Kristopher Setchfield from the Natural Science Department at Vermont published a paper[13] that analyzed deeper motives regarding Emoto’s study. In his paper, Kristopher writes,
„Unfortunately for his credibility with the scientific community, Dr. Emoto sells products based on his claims. For example, the products page of Emoto’s Hado website is currently offering „geometrically perfect” „Indigo water” that is „highly charged hexagonally structured concentrate,” and supposedly creates „structured water” that is „more easily assimilated at the cellular level” for $35 for an eight-ounce bottle. Without providing scientific research references for the allegedly amazing qualities of his Indigo Water, Emoto’s commercial venture calls to mind ethical concerns regarding his intent and motivation—questions that would not be present if any scientist had published research supporting his claims.”
In 2006, Emoto published a paper together with Dean Radin and others in the peer-reviewed Explore: The Journal of Science and Healing (of which Radin was co-editor-in-chief[14]). They describe that in a double blind test approximately 2000 people in Tokyo could increase the aesthetic appeal of water stored in a room in California, compared to water in another room, solely through their positive intentions.[15]
jak dla mnie to herezje
GreenMaster napisał(a) dnia 16 kwi o godz. 03:06
Ano mogę się ustosunkować. Czemu by nie. To że sobie Emoto sprzedaje tą wodę to jakoś mnie nie rusza, a niech sobie sprzedaje, chociaż na co ją kupować skoro można sobie samemu intencje do wody wysłać:)
Podstawowa sprawa: Została opracowana naukowa metodologia, w badaniu tych nieznanych wodnych właściwości, która daje powtarzalne wyniki.
A to że jest to herezja to zgadzam się z tobą w stu procentach.”W tym sensie przez herezję rozumie się poglądy jednostek bądź grupy wyznawców danej religii sprzeczne z DOGMATAMI, podstawowymi zasadami, naukami lub ustaleniami autorytetów konstytuującymi tę religię” (Wikipedia). W sumie herezja częstokroć jest bardzo pozytywnym zjawiskiem. I zaznaczam że odnosi się swoją opozycyjnością, do czegoś uznawanego za prawdę, a co nie koniecznie prawdą bywa. Nie wiem czy jesteś zaznajomiony z pracą Emoto ale uważam że powinieneś się zaznajomić (Widziałeś: „Wieści z wody”? Są na YouTube jak co, sprawdź to!). Ciekawe czy naukowcy głównego nurtu w ogóle próbowali przeprowadzić podobny eksperyment nie zależnie od Emoto, czy uznali to z góry za brednie. Bo wiesz obiektywność wymaga patrzenia z różnych perspektyw. Jak byś się odniósł do tych wieści wodnych, było by fajnie, ale jak byś się odnieść nie chciał, to też będzie fajnie, no może trochę mniej :) Pozdro.
hdk napisał(a) dnia 16 kwi o godz. 08:59
Nie rozumiem Masaru – Randi proponuje mi milion dolarów tylko za to, by mu pokazać eksperyment. Masaru tego nie robi tylko woli sprzedawać Wodę Indygo. To dla mnie dość zastanawiające.
Poza tym eksperyment z poprawieniem estetyki wody kalifornijskiej – to już zahacza o magię, coś a’la parakineza czy czytanie w umysłach na odległość.
Masz rację – uzyłem złego pojęcia. Zamiast herezja bardziej pasowało by – kłamstwa ;-).
Poza tym, jeśli zwolennicy Masaru mają wiedzę na poziomie tej z filmu „Woda” (kilka przykładów podałem w postach powyżej) to może i nie ma co próbować ich „nawracać”. I te przykłady to nie są dogmaty – to są fakty, można sobie zmierzyć w kuchni napięcie powierzchniowe wody i rtęci, czy spróbować rozpuścić styropian wodą. To są fakty i jeśli ktoś mi zaczyna film zaprzeczając faktom to nie potrafię poważnie odebrać dalszej części.
Jestem chemikiem i nie widzę w wodzie nic szczególnie magicznego, niesamowitego (czegoś co stanowiłoby o jej pamięci), dlatego jeśli Masaru jest porządny to powinien uogólnić swoją teorię i produkować kości pamięci (bo wydaje mi się, że to to przyniesie mu kasę i koks, a nie jakaś woda indygo) nie tylko na bazie wody, ale i na bazie wódki, lemoniady, czy gazu Ronson.
GreenMaster napisał(a) dnia 16 kwi o godz. 15:28
Tej no wiesz nie znam motywów Masaru i nie wiem czemu nie chciał tej bańki, nie obchodzi mnie to. A filmu „Woda” nie oglądałem nawet he,he. Poczytałem sobie komentsy tylko i wspomniałem o Emoto, czytając twoją wypowiedź, uznałem iż trzeba zapodać opozycyjnym punktem widzenia. Widziałeś te „Wieści z wody” czy nie widziałeś? Bo coś czuję że raczej nie widziałeś. A sarkazm możesz sobie darować, nie rusza mnie. Mówisz że jesteś chemikiem, czyli najprawdopodobniej masz zmysł naukowy, czyli jak zobaczysz te wieści wodne to powinno cię zastanowić. A później możesz mi wytłumaczyć w oparciu o chemie, dlaczego kryształy wodne, zmieniają swoją strukturę jak mówi się do szklanki „kocham”. No chyba że jest to totalne oszustwo z zafałszowanymi wynikami. No ale aby się przekonać jak jest, wystarczy zrobić eksperyment z ryżem, a jak zadziała, to też bardzo chętnie usłyszę, jak chemia tłumaczy takie zjawisko. Chemia to jedna z płaszczyzn rzeczywistości, skąd wiesz że nie istnieją bardziej subtelne, On próbował to zbadać. A nauka z góry, bez zbadania sprawy, powiedziała że to nie możliwe i to są właśnie dogmaty.
hdk napisał(a) dnia 16 kwi o godz. 16:55
Staram się postrzegać swiat przez pryzmat doświadczeń – swoich czy innych. Jeśli wszystkie doświadczenia wskazują na to, że nie wiem jakbym się starał to w odległym ode mnie Chełmie, skąd pochodzę, woda nie stanie się „fajniejsza”, ani mniej zwapniona. Czy to też podważasz? W sensie, że możliwa jest zmiana właściwości wody na odległość, umysłem ? Ja nie i jednak ktoś kto robi takie eksperymenty i co gorsza – publikuje wieści, że faktycznie tak jest jest dla mnie kimś mało rzetelnym. Rzeczony Randi sam kiedyś pałał się „magią”, jednak coś go nawróciło i po objechaniu świata z pokazem jak potrafi giąć łyżki umysłem, założył Fundację, która walczy z zabobonem. W sensie daje milion dolarów każdemu kto udowodni rzeczy w stylu telekineza, telepatia i innych zjawisk „paranormalnych”. Jak wspomniałem, Randi zaproponował miliona również Emoto, ale temu chyba coś nie wychodzi (nie ma raczej powodów by nie podjąc się zadania – w końcu jeśli mu to się udaje to takim czymś zyskał by rozgłos, sławę i zupełnie zmienił paradygmat nauki).
Zaraz sobie zapuszczę wieści z wody! :-)
Koleś na początku filmu mówi, że nie ma dwóch takich samych płatków śniegu, a później pokazują płatki śniegu z różnych miejsc na świecie – sugerując, że takie-a-takie płatki krystalizują z wodospadu Niagara, a inne – ze źródła we Francji.
Wibracje nie przenoszą się przez wodę – litr benzenu też będzie wibrował (drżał; na poziomie atomowym – jak wszystko) mimo, że kropli wody w nim nie będzie. Więc to nie prawda. Rozumiem, że o takie drgania chodziło facetowi, bo wspomniał, że drgania to energia, jeśli tak to te drgania są na poziomie atomowym.
Teraz widzę kryształ przed i po zapodaniu Mozarta. Oglądając te foty pamiętaj to co powiedział na początku – nie istnieją dwa takie same płatki śniegu, a tym samym zbiór płatków śniegu z wody destylowanej i z wody po usłyszeniu Mozarta nie jest jednorodny. Założę się, że te eksperymenty są niepowtarzalne – w sensie biorąc dwa mikroskopy i dwie krople tej samej wody dostaniesz zupełnie inny kształt…
„Woda została stworzona by sprowadzać nasze wibracje do pierwotnego stanu” – nie wiem co ma na myśli mówiąc pierwotny stan, ale to co mówi to całkiem egocentryczne. Czyżby ktoś stworzył wodę, bo zaplanował że pojawią się ludzie, którzy będą wyprowadzać wibracje z pierwotnego stanu ?
Odnośnie rozmowom z ryżem – dlaczego założono, że ryż zna japoński ? A może ryż jest poliglotyczny ? Może powinniśmy zatrudniać tego japończyka na polach czarnej rzepy, żeby ją porządnie zwyzywał i tym samym by szybciej dojrzała ?
To tyle z mojej strony odnośnie tego filmu ;-) Nie przekonał mnie…
Kontynuując odpowiedź na Twój komentarz – kryształy wody nie zmieniają swojej struktury kiedy się do nich mówi. Oni sugerowali, że kryształy wody będą _jakieś_ kiedy wcześniej wodzie coś się powie. Nie uwzględnili jednak zasadniczego elementu każdego doświadczenia naukowego – powtarzalności.
Tak samo jak nie możesz uznać, że wszyscy sprzedawcy w piekarniach świata mają blond loki, bo akurat w sklepie, w którym kupujesz pani ma taki włos – tak samo nie można powiedzieć, że jeden kyształ wychodowany pod mikroskopem będzie taki sam dla każdej kropli tej samej wody. Gdyby postawili 20 mikroskopów i wykrystalizowali 20 kropli to dostaliby 20 zupełnie różnych płatków śniegu…
Eksperymentu z ryżem niestety nie mogę przeprowadzić, bo nie znam japońskiego… he he…
Nauka jest otwarta na każde doświadczenia i pomysły. Gdyby zagłębić się w fizykę kwantową to tam dopiero dzieją się herezje – teoria wszechświatów równoległych, teoria superstrun, ileśtam wymiarów… I to też jest nauka! Jedna różnica jest taka, że te teorie są zgodne z dotychczasową wiedzą, a na ich potwierdzenie bądź zaprzeczenie poczekać trzeba do eksperymentu. To eksperyment weryfikuje poprawność teorii/tezy. Co więcej – eksperyment powtarzalny.
Publikacje naukowe mają na tyle wyjaśnić eksperyment, by czytelnik mógł go powtórzyć – jeżeli publikacja jest niedokładna, bądź eksperymentu powtórzyć się nie da – można uznać, że doświadczenie jest nieweryfikowalne i tym samym nieistotne. Są też teorie, które mimo poprawności zostały wyparte przez teorie „ładniejsze” (tzw. brzytwa Ockhama) Teoria eteru wyparta przez teorię względności, bo okazało się, że nie potrzebujemy już tajemniczego „eteru” do opisu świata.
GreenMaster napisał(a) dnia 17 kwi o godz. 16:22
Mamy kryształy zdeformowane, z japońskiej kranówki, różnią się od siebie, ale wszystkie charakteryzują się asymetrycznymi, niegeometrycznymi formami. Później ta sama woda zostaje poddana działaniu ludzkich słów z pozytywną intencją i uzyskane fotografie ukazują nam diametralnie odmienny obraz, wszystkie kryształy mają geometrycznie symetryczne kształty. Wnioski są oczywiste… Coś tam kolego piszesz o kwantach, i tak dalej, ale chyba za bardzo nie wiesz o co chodzi, no i po co to?
hdk napisał(a) dnia 19 kwi o godz. 13:22
polecam do wody, która słuchała szopena wsypać szczyptę jakichś soli wapnia i magnezu i sprawdzić jaki wpływ ma wapń na odbiór muzyki. wnioski są oczywiste – zanieczyszczenia w wodzie powodują, że związki (ogólnie, nie tylko woda i nie tylko woda słuchająca muzyki) krystalizują często w postaci drobnych czy nawet bezpostaciowych osadów. to są wnioski, to taka dedukcja naukowa. Mozna to sobie wyobrażać tak, że równocześnie krystalizujące sole rozpuszczone w takiej wodzie kranowej utrudniają (hamując ją bądź przyspieszając) krystalizację wodzie, dlatego kryształ nie rozrasta się w każdą stronę w tym samym tempie. I nie trzeba mi w to włączać świadomości wody – to nauka sprzed 200 lat..
pozdro
eot
GreenMaster napisał(a) dnia 20 kwi o godz. 02:24
Nie rozumiem trochę twojej argumentacji. Zgadzam się że główną przyczyną zdeformowanych kryształów z kranówki jak najbardziej będą zanieczyszczenia, powodujące nieregularne formowanie się tychże. Ale dlaczego po wystawieniu na działanie intencji (tej samej wody) mamy diametralną różnice i symetryczne, gwiazdopodobne kryształy? Wyjaśniasz dlaczego mamy zdeformowane kryształy, ale całkowicie pomijasz sprawę najważniejszą, zmianę w ich strukturze. Jak dla mnie metodologia tych eksperymentów pozostaje bez zarzutu. Mimo twoich nie udolnych prób jej zdyskredytowania. Jedyne co wchodzi w grę to jakaś manipulacja, w stylu: Pokazujemy zdeformowane kryształy z zanieczyszczonej kranówki, a później kryształy z zupełnie innych próbek wody, lub dodajemy czegoś do wody, co pomorze w formowaniu się kryształów symetrycznych. No ale wtedy mamy opcje przeprowadzenia eksperymentu z ryżem który rozwiewa wątpliwości. Ale przecież, nie znasz japońskiego… To nic, że w wodnych wieściach widać jak używano słowa kochać w różnych językach. Już wiem, pewnie obejrzałeś tylko pierwsze dziesięć minut… Ciekawostka: Czy wiesz że; gdy na nasionka, nałożymy stalową klatkę, np. taką w której więzi się ptaki, to nasionka te, mają bardzo małe szanse na to aby w ogóle wykiełkować, a jeśli już wykiełkują, to pojedyncze sztuki. Mimo iż mają zapewnione wszystkie czynniki potrzebne do wzrostu (woda, związki mineralne, światło). Według ogólnie przyjętej wiedzy, takie cuś nie powinno się zdarzyć. A jednak się dzieje… Pozdrawiam. Ps. Lista pytań w sprawie „katastrofy” w Smoleńsku rośnie. Czy Polacy mają na tyle odwagi by żądać prawdy?
hdk napisał(a) dnia 21 kwi o godz. 09:17
Polecam wykład Randiego: http://www.ted.com/talks/james_randi.html :-)
dna napisał(a) dnia 26 kwi o godz. 23:07
Witam. Komunikuje ze zrobilem doswiadczenie z ryzem. Nie trwalo przez miesiac (bo nie mialem akurat warunkow, zeby to ciagnac) ale juz po okolo tygodniu probki sie diametralnie roznily.
Polecam kazdemu przeprowadzenie na wlasna reke.
Ja z wyksztalcenia jestem fizykiem i postrzegam swiat z tej perspektywy. Nie przeszkadza mi to wcale w zaakceptowaniu wplywu emocji na wode.
Wiele razy w historii doswiadczylismy diametralnego przewrotu w sposobie swiata (np. plaska Ziemia -> kulista planeta; Ziemia z centrum Wszechswiata -> wspolczesna astronomia …., fizyka klasyczna -> fizyka relatywistyczna i fizyka kwantowa ) i logicznym jest, ze wiele takich przewrotow jeszcze nas czeka.
Pozdrawiam
Elmo napisał(a) dnia 26 kwi o godz. 23:15
Mógł byś zapodać zdjęcie z wynikami eksperymentu?
dna napisał(a) dnia 26 kwi o godz. 23:17
mam film na kamerze, pozniej wrzuce na YT i podam linka
Elmo napisał(a) dnia 26 kwi o godz. 23:18
OK :)
dna napisał(a) dnia 28 kwi o godz. 07:14
Hej, filmik jest juz na yt
http://www.youtube.com/watch?v=fazlkNZlkOo
dna napisał(a) dnia 28 kwi o godz. 13:57
Dla nieangielsko-jezycznych tlumacze (luzno) opis z youtube:
Niedokonczony expreryment z ryzem.
Pierwsza próbka to ryz z woda ktory z kolegą blogoslawilismy ale raz przez pomylke tez przeklelismy – dosc przyjemny zapach.
Druga to probka przeklinana – plesn zdecydowanie wyrosla juz i mocna smierdzi.
Z trzecią probką nie robiliśmy nic.
Experyment przerwalem bo jedynym miejscem, w ktorym moglem to robic byla szafka w kuchni ale jak plesn zaczela sie rozwijac i zaczelo smierdziec to musialem to usunac z szafki.
Polecam powtorzyc experyment samemu. Prosta sprawa dla kazdego
pozdrawiam
Hucuł napisał(a) dnia 01 maj o godz. 16:52
Czekam na film o kiślu i wywiad Dr. Pająkiem.
Partyzany napisał(a) dnia 02 maj o godz. 12:16
http://www.youtube.com/watch?v=K2yrCpJF780
mariusz napisał(a) dnia 11 cze o godz. 15:49
Jeżeli człowiek składa się z ok. 75% z wody a mózg człowieka to ok. 90% wody, natomiast mózg poprzez swój umysł kształtuje całą strukturę człowieka to czyż człowiek nie jest w swoim naturalnym postępowaniu bardziej „emocjonalny” niż „racjonalny”. Czyli podchodząc w odpowiedni sposób emocjonalny do człowieka (pozytywnie bądź negatywnie) nie wywieramy na niego większej presji bezpośredniej niż próbując postępować tak w sposób zracjonalizowany (powiedzmy poprzez grę finansową). Czyż cała tzw. nauka wywodząca się z oświeceniowych idei, iż wszystko na nas otacza jest wytłumaczalne i mierzalne, nie jest przypadkiem ślepą uliczką ludzkości.
dna napisał(a) dnia 15 cze o godz. 12:40
Czy tlumaczenie umyslem WSZYSTKIEGO to slepa uliczka jest czy nie? – gleboki to temat i nie smiem sie go podejmowac.
Nie koliduje to jednak z faktem, ze niektore aspekty rzeczywistosci sa wytlumaczalne i mierzalne i granica nieokreslonosci wraz z rozwojem nauki i zrozumienia sie przesuwa. Tak niewyobrazalne dla niektorych owczesnych odkrycia Kopernika, Einsteina, lub Bohra sa tez wspolczesne odkrycia mechanizmow ktorych do tej pory nie zauwazylismy lub przeslanialismy jakims nieuzasadnionym wierzeniem (np ze Ziemia jest plaska podparta zolwiami)
reqel napisał(a) dnia 26 wrz o godz. 00:17
hdk —-> Jesteś żałosny. W Boga też nie wierzysz?
Boisz się, że twoje logiczne pojmowanie porządku, wiedzę i doświadczenie zawodowe rozpirzy papka ryżu… dlatego nie chcesz przeprowadzić doświadczenia. Boisz się porażki. Oczywiście uzasadnisz to nonsensem i sprzecznością ze względu na filozofię której hołdujesz… …ale hamuje cię najzwyklejsza obawa przed dysonansem poznawczym. Mówiąc prościej doświadczenia nie podejmiesz bo okaże się, że wyjdziesz na idiotę – i „srał pies”, że przed nami – przed samym sobą.