Ziemia i wolność
reżyseria: Ken Loach
rok produkcji: 1995
kraj: Hiszpania, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy
scenariusz: Jim Allen
zdjęcia: Barry Ackroyd
muzyka: George Fenton
Pod koniec lat 30. Hiszpania była państwem o ustroju zbliżonym do feudalnego. Znaczna część ziemi należała w tym kraju do wielkich właścicieli ziemskich. Sprawujących władzę lewicowy rząd republikański próbował przeprowadzać umiarkowane reformy, usiłując zmienić niekorzystny dla ubogich robotników i chłopów stan rzeczy.
Obawiali się tego posiadacze ziemscy, przemysłowcy, duchowni i wojskowi. Pragnąc zachować swe przywileje w nienaruszonej formie, zorganizowali przewrót na czele, którego stanął generał Franco. W ten sposób rozpoczęła się wojna domowa, w której wzięli udział robotnicy z całego świata.Film zaczyna się gdy umiera dziadek Kim. Dziewczyna znajduje jego pamiątki z czasów rewolucji w Hiszpanii. Zaczyna czytać stare listy dziadka. Akcja przenosi się w lata 30-te. Młody Anglik – David postanawia wyjechać do Hiszpani, by tam walczyć przeciwko faszystowskiej armii Franco, w odziałach milicji POUM. Stacjonuje w Aragonii. Sytuacja wydaje się beznadziejna, ciągłe oczekiwanie w okopach i brak broni, jednak w końcu następuje przełom i antyfaszystom udaje się oswobodzić pobliskie miasteczko.
Oczyma angielskiego komunisty, który przyjeżdża do Hiszpanii walczyć o Republikę, i stopniowo ewoluuje w poglądach, oglądamy specyfikę wojny domowej w Hiszpanii, oraz dowiadujemy się (po raz kolejny) dlaczego trzeba prać tak brunatnych, jak i czerwonych. (autorzy jednakowoż trochę sympatyzują z trokami z POUM).
Film „Ziemia i Wolność” otrzymał swego czasu nagrodę ekumeniczną w Cannes oraz nagrodę krytyków FIPRESCI. Główne role wykonują: Ian Hart w roli angielskiego ochotnika i Rosana Pastor w roli hiszpańskiej bojowniczki.
Artykuły: Rewolucja anarchistyczna w Hiszpanii | Nurt anarchistyczny rewolucji hiszpańskiej
/?php bloginfo('name'); ?>

















bolo napisał(a) dnia 26 lis o godz. 20:46
„trochę sympatyzują”? Loach jest zdeklarowanym czerwonym.
hooltaj napisał(a) dnia 12 cze o godz. 21:42
Co to za recenzja???
„dowiadujemy się (po raz kolejny) dlaczego trzeba prać tak brunatnych, jak i czerwonych”
autor tego tekstu chyba nie pisał o tym filmie, albo go po prostu nieuważnie oglądał (o ile w ogóle). Przesłanie płynące z filmu jest proste:
mimo przeciwności losu TRZEBA walczyć o wolność i sprawiedliwość, ale należy uważać na dwulicowych polityków i ich pachołków. Dlatego mimo iż film w całej okazałości ukazuje okrucieństwo stalinistów, to jednak główni bohaterowie, tak ciężko przez nich doświadczeni, nad grobem Davida podnoszą zaciśnięte pięści i śpiewają pieśń rewolucyjną a jego wnuczka wygłasza płomienną mowę zagrzewającą do walki a w ręce trzyma symbolicznie czerwoną chustę. Tak więc jeśli mimo tego autor twierdzi, że film nawołuje nas do „prania czerwonych”, to niech lepiej szanowny autor zajmie się czymś bardziej odpowiadającym jego możliwościom percepcyjnym.
quasimodo81 napisał(a) dnia 20 cze o godz. 20:51
Jak komuś się wydaje że komunizm to tylko stalinizm to pogratulować…
Chwała i cześć Dąbrowszczakom.